DEBATA
Biegły dla prokuratorów: co trzeba zmienić

Opinia biegłego w sprawie gospodarczej potrafi zniszczyć karierę, reputację i zdrowie menedżera, jeszcze zanim dojdzie do procesu, dlatego powinna być przygotowywana przez osoby kompetentne. Bywa inaczej. Rozmawialiśmy o tym w studiu DGP w gronie doświadczonych ekspertów.
Środowisko prawnicze formułuje od dłuższego czasu wiele uwag pod adresem biegłych, na których opiniach prokuratura opiera zarzuty w sprawach z art. 296 k.k. Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2024 r. na 166 tego typu spraw rozpoznawanych przez sądy I instancji skazano 80 osób. Może to świadczyć o pochopnym stawianiu przedsiębiorcom zarzutów opartych na błędnych lub chybionych opiniach biegłych – potwierdza to wiele uzasadnień do wyroków. Dlaczego tak jest? Jak to zmienić? – to główne pytania debaty „Biegły dla prokuratorów – co i dlaczego trzeba natychmiast zmienić”, którą zorganizowaliśmy w studiu DGP.
Na (dobrych) biegłych nie ma pieniędzy
Mecenas Bartosz Tiutiunik, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej, wskazał, że w sprawach gospodarczych zasadniczym problemem jest niedofinansowanie systemu opinii biegłych, od których często zależą zarzuty wobec przedsiębiorców. W praktyce bywa, że czynnikiem przesądzającym o jakości postępowania nie jest kompetencja, lecz cena eksperta, a kontropinie ekspertów obrony są z zasady marginalizowane – jako „prywatne stanowiska”. Problem pogłębia brak specjalizacji sądów: wiele spraw z art. 296 k.k. trafia do sądów rejonowych, gdzie losowy przydział może kierować je do osób bez doświadczenia w kwestiach gospodarczych.




