opinia
System kaucyjny odporny tylko na uczciwych

System kaucyjny miał być prosty, szczelny i neutralny finansowo. Po kilku miesiącach funkcjonowania widać, że nie spełnia żadnego z tych warunków. Co gorsza, działa poprawnie wyłącznie przy założeniu uczciwości wszystkich uczestników. Tam, gdzie to nie jest spełnione, nie tyle zawodzi, ile w ogóle nie istnieje.
Projektując regulację, można postawić na prostotę albo na szczegółowość. Wybrano tę drugą drogę – rozbudowaną, wielo warstwową i pełną odesłań. Problem polega na tym, że łączy ona najgorsze cechy obu podejść: system kaucyjny jest jednocześnie nadregulowany i pełen luk.
Konstrukcja inspirowana rozwiązaniami zachodnioeuropejskimi, napisana w charakterystycznym „unijnym” stylu, powinna gwarantować szczelność. Skoro regulujemy tak wiele, system powinien być dopięty na ostatni guzik. Jest dokładnie odwrotnie. Poziom skomplikowania bywa trudny do przejścia bez zaplecza prawnego, zwłaszcza dla mniejszych podmiotów, a jedno cześnie w kluczowych miejscach system pozostaje niedookreślony. Powstała konstrukcja wymaga od uczciwych uczestników wysiłku, którego nieuczciwi po prostu nie podejmują.





