Wsparcie sprzyja rozwojowi polskiego filmu

Polskie kina znów przyciągają miliony widzów. Nie brakuje kolejnych polskich premier, czemu sprzyja rozbudowany system publicznego wsparcia – od centralnych instytucji po fundusze regionalne.
Po gwałtownym załamaniu z lat 2020–2021 rynek kinowy odbił i ustabilizował się na poziomie ok. 50 mln widzów rocznie. Ten solidny wynik potwierdza, że kino nie straciło na znaczeniu. Jednocześnie jest to wyraźnie mniej niż rekordowe ponad 60 mln widzów z 2019 r.
W tej stabilizacji kryje się jednak głębsza zmiana po stronie zarówno widowni, jak i produkcji filmowej. Widzowie wrócili do sal kinowych, ale – jak wynika z najnowszych badań prowadzonych przez Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF) – ich zachowanie się zmieniło. Kino nie jest już dla wielu osób cotygodniowym rytuałem, lecz raczej okazjonalnym wyborem, często związanym z konkretną premierą lub wydarzeniem. W tym sensie jego rola zaczyna przypominać koncert czy spektakl – coś, na co idzie się rzadziej, ale bardziej świadomie. Co więcej, ponad 40 proc. osób, które nie chodzą do kina, deklaruje, że po prostu nie odczuwa takiej potrzeby, co pokazuje, że bariera ma dziś nie tylko charakter ekonomiczny, lecz także kulturowy i behawioralny („Segmentacja widzów kina. Raport z 7. fali badania ilościowego. PISF, czerwiec 2025”).





