pit
Utalentowane dziecko może pozbawić rodziców ulgi dla rodzin 4+
Tylko stypendia zwolnione z podatku nie są wliczane do limitu dochodów dorosłego dziecka dla celów ulgi dla dużych rodzin. Opodatkowane trzeba uwzględnić, przez co rodzice mogą utracić prawo do preferencji podatkowej
Przykładem jest stypendium ministra kultury i dziedzictwa narodowego za osiągnięcia artystyczne. Nie jest ono zwolnione z PIT, co może sprawić, że rodzice uzdolnionego dziecka stracą ulgę dla rodzin 4+. Potwierdza to interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 14 kwietnia 2026 r. (sygn. 0112-KDSL1-1.4011.160.2026.1.MW).
Ulga dla rodzin 4+
Przypomnijmy, że ulga dla dużych rodzin umożliwia rodzicom (opiekunom prawnym) co najmniej czworga dzieci skorzystanie ze zwolnienia z PIT od przychodów do kwoty 85 528 zł rocznie. Osobom rozliczającym się według skali podatkowej przysługuje dodatkowo kwota wolna od podatku 30 tys. zł. W sumie taki podatnik nie zapłaci podatku nawet od kwoty 115 528 zł. Z ulgi mogą skorzystać oboje rodzice.
Do grona co najmniej czworga dzieci wlicza się dzieci:
- małoletnie,
- pełnoletnie i otrzymujące zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną (niezależnie od wieku),
- pełnoletnie, które się uczą lub studiują do ukończenia 25. roku życia.
Limit dochodów dziecka
Dochody (przychody) pełnoletnich dzieci, które się uczą lub studiują do ukończenia 25. roku życia, nie mogą przekroczyć łącznie 12-krotności kwoty renty socjalnej w wysokości obowiązującej w grudniu roku podatkowego (w 2025 r. była to kwota 22 546,92 zł). Jeśli przekroczą ten limit, to takiego dziecka nie uwzględnia się w liczbie pociech uwzględnianej przy uldze dla rodzin 4+.
Limit dotyczy dochodów opodatkowanych według skali podatkowej, 19-proc. PIT oraz z zysków kapitałowych określonych w art. 30b ustawy o PIT (np. z odpłatnego zbycia papierów wartościowych), a także przychodów zwolnionych z PIT w ramach ulgi dla młodych i ulgi na powrót. Wynika to z art. 6 ust. 4e ustawy o PIT.
Dzieci, nie tylko pełnoletnie, lecz także małoletnie, nie mogą w ogóle uzyskiwać przychodów z działalności gospodarczej opodatkowanych inaczej niż według skali podatkowej. Jakikolwiek dochód z tego tytułu inaczej opodatkowany (np. 19-proc. podatkiem liniowym), pozbawia rodziców ulgi dla dużych rodzin (art. 6 ust. 8 ustawy o PIT).
Stypendia zwolnione z PIT
Preferencji podatkowej mogą też pozbawić opiekunów niektóre stypendia otrzymane przez pełnoletnie uczące się dzieci. – O limicie zarobków pełnoletniego dziecka mówi art. 6 ust. 4e ustawy o PIT. Nakazuje on brać pod uwagę dochody zwolnione z PIT na podstawie ulgi dla młodych i ulgi na powrót oraz dochody podlegające opodatkowaniu według skali podatkowej. Dlatego należy sięgnąć w tym zakresie do art. 21 ust. 1 pkt 39–40b ustawy o PIT – tłumaczy Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton.
Ekspertka wyjaśnia, że zgodnie z tymi przepisami stypendia rektora dla studentów, stypendia doktoranckie, stypendia przyznawane przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego, ministra edukacji są całkowicie zwolnione z PIT.
Tak samo jest ze stypendiami przyznawanymi studentom na podstawie uchwały sejmiku województwa. One również są w całości zwolnione z podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 39 ustawy o PIT. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 23 lipca 2025 r. (sygn. akt II FSK 1378/22). W praktyce oznacza to, że takie stypendium, niezależnie od jego wysokości, nie jest wliczane do dochodów pełnoletniego dziecka dla celów ulgi dla rodzin 4+.
Częściowo zwolnione
Z kolei stypendia naukowe i sportowe przyznawane przez samorządy (np. gminy), a także niektóre stypendia z fundacji (o ile nie są stypendiami naukowymi w rozumieniu ustawy o szkolnictwie wyższym) nie są opodatkowane tylko do kwoty 3800 zł rocznie.
– To oznacza, że nadwyżka stypendium powyżej 3800 zł rocznie jest opodatkowana, a tym samym jest wliczana do limitu dochodów dziecka dla celów podatkowej ulgi dla dużych rodzin – tłumaczy ekspertka.
Bez zwolnienia z podatku
Największy problem mogą mieć rodzice, których pociechy otrzymały stypendia, które w ogóle nie są zwolnione z podatku dochodowego. Przykładem jest stypendium ministra kultury i dziedzictwa narodowego za osiągnięcia artystyczne, co potwierdza wspomniana interpretacja z 14 kwietnia 2026 r.
Wystąpili o nią rodzice, których jedno z czworga dzieci – pełnoletnia ucząca się córka – otrzymała w 2025 r. stypendium ministra kultury w wysokości przekraczającej 22 546,92 zł (czyli 12-krotność kwoty renty socjalnej). Rodzice chcieli się upewnić, że nie stracą z tego powodu prawa do ulgi dla rodzin 4+. W przeciwnym razie – jak podkreślali – bardziej opłacałoby im się, gdyby córka nie otrzymała stypendium. – Taki mechanizm de facto penalizuje aktywność i sukces, zamiast je wspierać i jest skrajnie niekorzystny dla rodzin wielodzietnych, które i tak ponoszą olbrzymie koszty – argumentowali.
Dyrektor KIS wyjaśnił jednak, że skoro otrzymane przez pełnoletnią uczącą się córkę stypendium przekroczyło 12-krotność kwoty renty socjalnej, to córki nie można uwzględnić w liczbie dzieci dla celów ulgi dla dużych rodzin. Rodzice nie mogą więc skorzystać z tej preferencji za 2025 r.
Organ wyjaśnił, że stypendium zostało zatwierdzone przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego na podstawie rozporządzenia z 24 maja 2012 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania stypendiów osobom zajmującym się twórczością artystyczną, upowszechnianiem kultury i opieką nad zabytkami oraz wysokości tych stypendiów (Dz.U. poz. 612). Nie wpisuje się więc ono w zwolnienia wymienione w art. 21 ust. 1 pkt 39–40b ustawy o PIT. To oznacza, że uzyskany przez córkę przychód ze stypendium pozbawi rodziców ulgi dla dużych rodzin.
Przepisy trzeba zmienić
Co innego, gdyby dziecko dostało stypendium ministra edukacji albo ministra nauki i szkolnictwa wyższego.– Nieszczęście podatników polega na tym, że dziecko dostało stypendium niewymienione w katalogu stypendiów wolnych od podatku, chociaż logicznie rzecz biorąc, trudno zrozumieć, dlaczego nie jest ono traktowane tak samo jak stypendia przyznawane przez ministra edukacji czy ministra nauki i szkolnictwa wyższego – mówi Małgorzata Samborska. Jej zdaniem nie powinno tak być. – Należałoby zaapelować do Ministerstwa Finansów o zmiany w tym zakresie – uważa ekspertka. ©℗
Agnieszka Pokojska






