orzeczenie
Oszust podszył się pod kontrahenta i wyłudził towar. Co z VAT?
Wyłudzenie towaru to nie dostawa. Nie ma mowy o opodatkowaniu VAT – orzekł NSA. To przełomowy wyrok, bo dotychczas zarówno fiskus, jak i NSA były przeciwnego zdania
Firma znajduje nabywcę, wydaje mu towar i czeka na zapłatę. Po czym dowiaduje się, że towar odebrała osoba podszywająca się pod kontrahenta. Fiskus domaga się podatku, bo – jak twierdzi – doszło do dostawy. Dotychczas NSA stawał po stronie organów podatkowych. Jego najnowszy wyrok jest jednak korzystny dla podatników.
Fiskus żąda podatku
Przepisy ustawy o VAT nie odnoszą się wprost do sytuacji, w której podatnik nieświadomie uczestniczył w oszukańczym procederze i „sprzedał” towar podmiotowi, który podszywał się pod rzetelnego kontrahenta. Co zatem powinien zrobić przedsiębiorca, który odkrył, że padł ofiarą wyłudzenia? Czy mimo że nie otrzymał zapłaty za wywieziony towar, powinien odprowadzić należny VAT?
Stanowisko organów podatkowych jest w tym zakresie jednoznacznie niekorzystne dla podatników. Zdaniem fiskusa dostawa – również na rzecz innego podmiotu niż wskazany na fakturze – jest opodatkowana VAT. Skarbówka argumentuje, że podmiot, który wyłudził towar, uzyskał możliwość korzystania z niego tak jak właściciel. Doszło więc do przeniesienia władztwa nad towarem, co jest niezbędne do stwierdzenia, że miała miejsce dostawa.




