Metody i techniki coachingowe stosowane przez menedżerów wobec ich podwładnych
Menedżer coachem czy tylko szefem?
Profesjonalny coaching nie dopuszcza sytuacji, w której coach wspierający coachee w realizacji jego celu ma własny pomysł, co ten wspierany ma osiągnąć. Inaczej menedżer - ten musi przede wszystkim dbać o wyniki. Czy przełożony - choćby przeszkolony i posiadający ważne certyfikaty, może samodzielnie coachować swoich pracowników?
Coaching może być wspaniałą metodą rozwojową, pomagać w osiąganiu celów, rozwijaniu umiejętności, dochodzeniu do podjęcia optymalnych decyzji. Może też być własną karykaturą pojawiającą się w formie zniekształconej w anegdotach o szefach.
Coaching jest partnerstwem z klientem w prowokującym do myślenia i kreatywnym procesie, który inspiruje klienta do maksymalizacji swojego osobistego i zawodowego potencjału. Profesjonalna relacja coachingowa ma miejsce, gdy coaching odbywa się na podstawie umowy lub kontraktu, który definiuje odpowiedzialności obu stron - głosi definicja przyjęta przez International Coach Federation (ICF).
Jak wynika z badań prowadzonych od kilku lat przez Coaching Center, dla większości menedżerów (mogli zaznaczać różne odpowiedzi, więc procenty nie sumują się do 100) coaching to dzielenie się swoją opinią z pracownikiem na temat jego umiejętności/postaw oraz tworzenie planu rozwoju (65 proc.), element menedżerskiego warsztatu (62 proc.). 54 proc. wskazało w ankiecie, że jest to także narzędzie, metoda, ale aż 44 proc. utożsamia coaching z przywołaną wcześniej rozmową korygującą niepożądane zachowania/działania pracownika. 11 proc. pytanych uważa, że jest to metoda bliska terapii.

