Jak zarządzać reprezentantami różnych pokoleń?
Generacje X, Y, C
Po raz pierwszy o pokoleniu X napisała brytyjska socjolog Jane Deverson, mając na myśli pokolenie urodzone między rokiem 1961 a 1981. Pokolenie Y prasa opisywała już pięć, sześć lat temu, jako "nexters" - pokolenie technologii. W tej chwili na rynek wchodzi pokolenie "C" - dzieci internetu. I wszystkimi trzeba zarządzać. Efektywnie i dla organizacji, i pracownika. Jak?
Trudno mówić o sztywnych ramach czasowych dla pokolenia X i Y. Duże znaczenie mają psychospołeczne aspekty, takie jak wychowanie, wzorce nabyte w dzieciństwie, charakterystyka socjodemograficzna miejsca wychowania czy wreszcie własne wczesne doświadczenia. Od daty urodzenia ważniejsze jest to, jak się zachowujemy, jak myślimy i co odczuwamy w konkretnej sytuacji. Jakie wartości są nam bliskie i jak postrzegamy pracę zawodową. Ramy czasowe odnoszą się głównie do statystyki i pokazują, w jakim wieku dane pokolenie jest najczęściej statystycznie reprezentowane. Im dłużej osoby z pokolenia X i Y przebywają ze sobą, tym trudniej o czysty typ. Trening pożądanych postaw i zachowań w organizacji zbliża pokolenie Y do starszego, często uczącego je, pokolenia i wspierają naturalny proces dojrzewania i nabierania doświadczeń. Z kolei pracownicy z generacji X coraz częściej otaczane przez osoby z pokolenia Y, aby skutecznie z nimi współpracować, muszą nie tylko zrozumieć, lecz także zinternalizować część postaw i zachowań młodego pokolenia. To zjawisko przenikania się pokoleń sprawia, że zarządzanie ludźmi stawia nowe wyzwania. Aby im sprostać, trzeba umieć czytać pracowników i odpowiadać na ich pokoleniowe potrzeby. Pokolenie X i Y różni niemal wszystko.

