Gazeta Samorządu i Administracji 26/2004 z 20.12.2004, str. 64
Data publikacji: 28.06.2018
Kultura z chłopskiej chaty
Kultura jest szansą na rozwój dla wielu gmin pogranicza. Dziś jest jeszcze za wcześnie, żeby na niej zarabiać, ale takiej szansy dopatrują się samorządy z granicy wschodniej. Narodowa Strategia Rozwoju Kultury na lata 2003-2015 uświadomiła lokalnym działaczom, że w kulturę trzeba inwestować, że należy sięgać po środki europejskie, że warto budować wielkie projekty.
Samorządy zajmują się wszystkimi podstawowymi sprawami lokalnych społeczności. Pośród nich oczywiście ważne miejsce zajmuje aktywność w dziedzinie kultury. Niestety, na to zadanie w przeciętnej małej polskiej gminie przeznacza się zaledwie kilka procent z lokalnego budżetu. Samorządy, chcąc realizować zadania w dziedzinie kultury, muszą wykazywać się pomysłowością i własnymi inicjatywami.
Cechą samorządowych programów kulturalnych są intencje współuczestnictwa i współtworzenia. Charakterystyczne jest to zwłaszcza na terenie wschodnich regionów naszego państwa. Tam spotykają się religie, tradycje, tożsamości. Tam także szczególnie ceni się tolerancję, szanuje odmienności. Trzeba też pamiętać o kapitalnych promocyjnych wartościach kultury regionalnej. Chcąc przekonać innych ludzi do siebie, warto pokazywać to, co mamy najlepszego. Dla gmin ze wschodniego pogranicza kultura regionalna jest niejednokrotnie najważniejszą wizytówką. Mówiąc o niej, trzeba pamiętać o szerokim jej pojęciu, o kulturze jako sposobie lub raczej stylu życia. Zresztą wyczerpuje to lapidarne i bardzo trafne pojęcie „mała ojczyzna”.
