Gazeta Samorządu i Administracji 15/2006 z 24.07.2006, str. 34
Data publikacji: 28.06.2018
Zakontraktowanie odpadów uratuje nowoczesne ekozakłady przed bankructwem
Nowoczesne kompostownie, sortownie odpadów i spełniające wysokie standardy wysypiska popadają w ciężką sytuację finansową. Wysoka cena, którą muszą ustalać za swoje wysokiej jakości usługi, powoduje, że firmy odbierające śmieci od mieszkańców nie są zainteresowane ich dowozem do tych obiektów. Właściciele zakładów, jakimi są związki komunalne, w krańcowych sytuacjach zmuszeni są do odsprzedaży swoich inwestycji.
Problemem powodującym taką sytuację jest brak odpadów trafiających na nowoczesne składowiska. Oferując wyższe ceny za tonę przyjmowanych śmieci, są mniej konkurencyjne od starszych i mniej bezpiecznych wysypisk. Z powodów ekonomicznych strumień odpadów omija nowoczesne obiekty.
Ratowanie bankruta
Na skraju bankructwa, na początku bieżącego roku, znalazło się jedno z najnowocześniejszych w Polsce składowisk odpadów we wsi Gać. Należące do Zakładu Gospodarki Odpadami (Ekologiczny Związek Gospodarowania Odpadami Komunalnymi Ekogok) przynosiło straty, a samorządy zmuszone były dopłacać do jego funkcjonowania. Toczyły się rozmowy na temat sprzedaży zakładu prywatnemu inwestorowi.
Obecnie sytuacja uległa poprawie. Samorządy doszły do porozumienia i zwiększyły podaż śmieci trafiających na składowisko.
Problemy jednak tak łatwo się nie skończą. Wciąż w pełni nie są wykorzystane możliwości przerobowe funkcjonującej przy składowisku nowoczesnej sortowni. Bez pełnego pokrycia zapotrzebowania nie będzie ona osiągała planowanego dochodu. Sytuacja ta wynika po części z faktu, że kierowane są do niej śmieci już wstępnie przebrane, bez cennych surowców, np. puszek aluminiowych. Stąd zyski są mniejsze niż planowane.
