W gospodarce społecznej trzeba budować partnerstwa
Warunkiem powodzenia w realizacji programu reintegracji społeczno-zawodowej osób wykluczonych jest stworzenie międzysektorowej koalicji wielu podmiotów, które włączą się we wdrażanie lokalnej polityki społecznej i rynku pracy rozumianych jako elementy rozwoju lokalnego, w tym również gospodarczego.
W dyskusji, jaka odbyła się w redakcji „Gazety Samorządu i Administracji”, a której zapisy ukazały się w nr. 2 dodatku „Przeciw Wykluczeniu” (dołączonego do „GSiA” nr 2 z 2008 r.), zastanawiano się nad funkcjami, jakie powinna pełnić polityka społeczna w kreowaniu rozwoju lokalnego. Postawiona została przy tym teza, że obecna formuła pomocy społecznej już się wyczerpała i potrzebny jest nowy sposób realizacji polityki społecznej na poziomie lokalnym.
Jaki? To pytanie otwarte, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi na poziomie praktycznych rozwiązań.
Liczy się aktywność
Natomiast na poziomie idei wszyscy chyba są zgodni co do tego, że współcześnie realizowana polityka społeczna powinna być aktywna, w przeciwieństwie do dzisiejszej zdecydowanie bardziej biernej, polegającej głównie na wypłacie różnorodnych zasiłków.
Jak zmienić tę charakterystykę pomocy społecznej? To bardzo ważne pytanie musi znajdować odpowiedź w różnorodnych praktykach obecnych w polskiej rzeczywistości społecznej i gospodarczej.
Miechowski eksperyment
W projekcie „Możemy więcej - partnerstwo na rzecz spółdzielni socjalnych” współfinansowanym z Programu Inicjatywy Wspólnotowej EQUAL realizowane jest zadanie dotyczące przygotowania powiatowego programu reintegracji społeczno-zawodowej osób wykluczonych. Program powstaje na terenie działania jednego z partnerów projektu, tj. w powiecie miechowskim, a źródła ma w zapisach ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, zwłaszcza zaś w art. 2 i 3.


