Prawo blokuje rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego
Choć ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym została uchwalona ponad dwa lata temu, to dotąd na jej podstawie nie została zrealizowana żadna inwestycja. Największą przeszkodą wciąż są bariery formalnoprawne. Niemniej powstaje wiele inicjatyw o charakterze instytucjonalnym i prawnym, które mają pomóc w urzeczywistnieniu partnerskiej realizacji inwestycji publicznych z udziałem sektora prywatnego.
Mankamenty ustawy z 28 lipca 2005 r. o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) nie są jedyną, choć wymienianą zgodnie przez wszystkich, przeszkodą w realizacji przedsięwzięć publicznych z udziałem partnera prywatnego. Obie strony chętniej korzystają bowiem z alternatywnych i tańszych metod, które dopuszcza polski system prawny.
Niemniej na pytanie, czy taka ustawa jest nam potrzebna, z pewnością należy odpowiedzieć twierdząco. Dotyczy to jednak tylko sytuacji, gdy zamierzamy realizować duże i kosztowne projekty. Natomiast przy przedsięwzięciach poniżej 10 milionów złotych jej stosowanie mija się z celem. Samorządy chcą bowiem w sposób tani, prosty i szybki przeprowadzać inwestycje we współpracy z partnerem prywatnym. Tego, jak widać, nie gwarantuje im ustawa.
Jednak wykorzystania formuły PPP nie można rozpatrywać jedynie przez pryzmat kosztów i czasu realizacji projektów. Trzeba również zastanowić się, czy samorządy są przygotowane i mają odpowiednie zaplecze prawno-eksperckie, które obsłuży inwestycję. Jego kosztów nie da się zredukować do zera. A na gotowe wzorce umów trzeba będzie z pewnością jeszcze długo poczekać.


