Płać podatki w swojej gminie, a pieniądze wrócą do ciebie

Marcin Kandefer dyrektor Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji Miasta Krakowa
Fot. Wiesław Majka UMK
Rada Krakowa przyjęła w styczniu br. uchwałę o przeprowadzeniu akcji promocyjnej, zachęcającej do rozliczania się z fiskusem pod Wawelem.
Pomysł zachęcania mieszkańców Krakowa, którzy są zameldowani w innych gminach, aby zdecydowali się na płacenie podatków w krakowskich urzędach skarbowych, został zgłoszony przez radnych miasta Krakowa. Podczas analizy sytuacji finansowej miasta zgodzili się oni ze zdaniem prezydenta Jacka Majchrowskiego, że należy wykorzystywać wszelkie szanse na zwiększanie środków pieniężnych wpływających do budżetu gminy. Radni wyliczyli, że Kraków mógłby zyskać nawet kilkadziesiąt milionów złotych, gdyż każda osoba płacąca podatki wnosi średnio do budżetu ok. 3 tys. zł (udział gmin we wpływach z PIT za ubiegły rok to 37,12%). A w stolicy Małopolski mieszka - jak oceniają - 150 tys. osób zameldowanych w innych miejscowościach, w tym wielu studentów. Trudno w tej chwili oszacować, jak bardzo mogą zwiększyć się dochody miasta po przeprowadzeniu kampanii promującej płacenie podatków w Krakowie. Pomysłodawcy twierdzą, że w perspektywie kilku lat nawet o 30-40 mln zł rocznie. Ten optymizm nie do końca jest potwierdzany przez wszystkie miasta, które na taką kampanię zdecydowały się już wcześniej. Niezależnie jednak od ostatecznych efektów, zarówno radni, jak i prezydent zgadzają się, że każdy nowy podatnik będzie cenny dla miasta. Krakowianie nie mają wątpliwości, że przyciąganie nowych podatników jest znacznie lepszym sposobem na zwiększenie dochodów miasta niż zwiększanie obciążeń, np. poprzez podnoszenie podatków lokalnych.

