Gaz łupkowy łączy i dzieli
Technologia wydobycia gazu łupkowego jest skomplikowana technologicznie i ingeruje w środowisko naturalne. Ale inne wydobycia złóż, np. węgla czy miedzi, również powodują uszczerbek w środowisku. Nie ma jednak protestów na Śląsku czy w Bełchatowie, gdzie miejsca pracy są dodatkowo chronione, a gminy (np. Kleszczów) należą do najbogatszych w Polsce.
Zdaniem rządu, największymi beneficjentami wydobywania gazu łupkowego w Polsce będą społeczności lokalne oraz samorządy terytorialne. Gminy zarobią na podatkach, będzie więcej miejsc pracy, nastąpi też rozwój mikroprzedsiębiorczości, niezwiązanej bezpośrednio z energetyką (mała gastronomia, handel itp.).
- Dzięki zmianom w prawie geologicznym i górniczym czterokrotnie wzrosną opłaty eksploatacyjne, stanowiące dochód gmin, powiatów i województw - mówił wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński podczas kwietniowej konferencji inaugurującej projekt "Gaz z łupków - wpływ na środowisko; zagrożenia czy korzyści dla człowieka".
Jest to cykl 20 konferencji poświęconych tematyce gazu z łupków. Prowadzący spotkania specjaliści z Instytutu Studiów Energetycznych zamierzają przekazać kompendium wiedzy przedstawicielom administracji publicznej i samorządowej dotyczącej tej problematyki. Zapewniają też, że nie agitują ani za gazem łupkowym, ani przeciwko niemu. - Chcemy zarówno mówić o korzyściach, jak też wskazywać ewentualne zagrożenia i problemy - powiedział Przemysław Grabowski z Instytutu Studiów Energetycznych.

