Największym zamawiającym jest samorząd
Składanie przez wykonawców więcej niż jednej oferty i stosowanie rażąco niskiej ceny w przetargach to najpoważniejsze ograniczenia konkurencji na rynku zamówień w Polsce. Dodatkowo istniejące bariery czy zawieranie pomiędzy firmami niedozwolonych porozumień skutecznie utrudnia wejście na ten rynek małych firm. Wiele konkluzji przedstawionych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w najnowszym raporcie dotyczącym konkurencyjności przetargów daje obraz niedoskonałego polskiego systemu zamówień.
Rokrocznie wydatki publiczne mają w polskim PKB coraz większy udział, co przekłada się na dość duży rynek zamówień publicznych w Polsce. Dlatego stworzenie sprawnego i efektywnego systemu zamówień publicznych to jedno z kluczowych wyzwań stojących przed ustawodawcą. Choć wymienienie cechy idealnego postępowania nie nastręcza problemów, to wprowadzenie ich do systemu prawa i zapewnienie przestrzegania w praktyce często jest znacznie utrudnione. Minimalizacja ceny może spowodować wzrost kosztów przeprowadzenia procedury przetargowej bądź obniżenie jakości wykonania przedmiotu zamówienia. Szybkie przeprowadzenie procedury może natomiast wiązać się z zaburzeniem konkurencyjności bądź wyłonieniem wykonawcy oferującego realizację zamówienia po zawyżonej cenie. Wielomiesięczne debaty zarówno środowisk pracodawców, rządu, jak i urzędów kompetentnych w dziedzinie zamówień zaowocowały propozycjami legislacyjnymi, jak choćby projekt ustawy autorstwa Platformy Obywatelskiej, który, jeśli zostanie uchwalony, stanie się największą reformą zamówień publicznych w Polsce.

