Nowe uprawnienia PIP wciąż budzą zastrzeżenia
5 lutego 2026 r. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął nową wersję projektu ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy (PIP). Konfederacja Lewiatan podkreśla, że zmiany wciąż budzą obawy przedsiębiorców. Projekt rozszerza kompetencje inspekcji w sposób, który może naruszać konstytucyjne zasady swobody umów i równowagi stron stosunku prawnego, a jednocześnie nie realizuje obietnic dotyczących ograniczenia uznaniowości urzędników i zapewnienia skutecznej kontroli sądowej.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że proponowane przepisy mogą doprowadzić do istotnego rozszerzenia władczych kompetencji PIP, w tym możliwości jednostronnego ingerowania w treść umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B. Ich zdaniem takie rozwiązania nie tylko znacząco zmieniają dotychczasową rolę PIP, ale także rodzą poważne wątpliwości co do zgodności z konstytucyjnymi zasadami proporcjonalności i pewności prawa.
– Nad procedowaną ustawą ciążyć będą wątpliwości dotyczące zgodności jej postanowień z Konstytucją RP. Zgodnie z projektem inspektor PIP wciąż będzie mógł samodzielnie wydawać decyzje przekształcające umowy cywilnoprawne w umowy o pracę, w tym określać miejsce pracy, rodzaj wykonywanej pracy, formę umowy i wynagrodzenie. Przeniesienie na poziom decyzji administracyjnej kwestii związanych z kształtowaniem treści umowy o pracę to kluczowe zastrzeżenie przedsiębiorców – podkreśla Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan.
Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę, że mimo wielu zgłaszanych uwag projekt nie uwzględnia rozwiązań, które mogłyby ograniczyć ryzyko nadmiernej ingerencji w relacje kontraktowe. Pominięto m.in. postulat wprowadzenia nakazu zmiany umowy lub potwierdzenia na piśmie istnienia stosunku pracy, który dałby przestrzeń przedsiębiorcy i osobom fizycznym na dostosowanie się do nowych wymagań.
Przedsiębiorcy podkreślają, że jeśli celem nowelizacji jest rzeczywiście „poprawa sytuacji osób wykonujących pracę zarobkową”, to całkowicie nieuzasadnione jest pominięcie stanowiska stron umowy cywilnoprawnej, a w szczególności osoby zatrudnionej. Brak uwzględnienia opinii osoby współpracującej w procedurze reklasyfikacji stosunku prawnego nie tylko nie służy jej interesom, ale może stanowić naruszenie jej praw.
Nowa regulacja miała skrócić czas trwania postępowań sądowych po odwołaniu od decyzji Państwowej Inspekcji Pracy. Tymczasem proponowane w projekcie zmiany w zakresie procedury przed sądem rejonowym wydają się jedynie pozornie przyspieszać rozpatrywanie spraw. Kontrowersje budzi m.in. konstrukcja instytucji zabezpieczenia, która miałaby obowiązywać w trakcie postępowania sądowego.
Kluczowe jest ustalenie terminu wejścia w życie ewentualnych zmian. Powinny one obowiązywać najwcześniej od 1 stycznia 2027 roku.
Konfederacja Lewiatan apeluje o rozmowy między ekspertami rządowymi a przedstawicielami przedsiębiorców, podkreślając, że koszty wprowadzanych zmian dla gospodarki i rynku pracy mogą przewyższyć spodziewane korzyści.
Źródło: Konfederacja Lewiatan
