5 pytań o nowe zasady prac domowych, na które MEN jeszcze nie odpowiedziało
Nowe zasady prac domowych budzą więcej pytań, niż odpowiedzi daje resort edukacji. Nauczyciele czekają na konkrety dotyczące formy informacji zwrotnej dla ucznia oraz sposobu oceny systematyczności – tymczasem MEN pozostawia te kwestie autonomii szkół.

Wynagrodzenie w oświacie: dodatki, nadgodziny i nagrody jubileuszowe »
Prace domowe – ile czasu zajmie sprawdzanie każdej pracy
Pierwsze pytanie dotyczy realnego obciążenia czasowego nauczycieli. Projekt nowelizacji §12a rozporządzenia o ocenianiu zakłada, że nauczyciel klas IV–VIII będzie musiał sprawdzić każdą wykonaną przez ucznia pisemną pracę domową i przekazać mu informację zwrotną. Przy kilku oddziałach liczących po kilkadziesiąt osób oznacza to analizę nawet kilkuset prac tygodniowo. MEN nie podało w odpowiedzi na interpelację żadnego szacunku dodatkowego czasu pracy nauczyciela ani wyników oceny skutków regulacji w tym zakresie.
Informacja zwrotna dla ucznia – w jakiej formie ma być przekazana
Drugie pytanie: czy informacja zwrotna musi być pisemna, czy wystarczy ustne omówienie zadania na lekcji? Ministerstwo nie przewiduje jednolitych wymogów dotyczących dokumentowania przekazania informacji ani wytycznych co do jej formy – szkoły mogą same określić te zasady w statucie. Brak centralnego standardu oznacza, że praktyka będzie się różnić między placówkami, a nauczyciel sam zdecyduje, czy woli notatkę pisemną, komentarz w dzienniku, czy rozmowę z uczniem.
Systematyczność prac domowych – jak ocenić coś, co jest nieobowiązkowe
Trzecie pytanie dotyczy paradoksu w samym projekcie: prace domowe mają pozostać nieobowiązkowe, a jednocześnie ich systematyczność ma być brana pod uwagę przy ustalaniu rocznej oceny klasyfikacyjnej. Nowy ust. 4 w §12a rozporządzenia daje nauczycielowi pełną autonomię w tej ocenie – bez definicji, ile wykonanych prac oznacza „systematyczność". To rodzi pytanie o równe traktowanie uczniów w różnych oddziałach i szkołach.
Konsultacje społeczne – czy uwagi nauczycieli wpłynęły na projekt
Czwarte pytanie: co stało się z uwagami zgłoszonymi w toku konsultacji publicznych przez środowisko nauczycielskie, które wprost wskazywało na ryzyko nadmiernego obciążenia? Odpowiedź MEN na interpelację nie odnosi się do tej kwestii wprost – resort ogranicza się do stwierdzenia, że doprecyzowanie przepisu nie nakłada nowych obowiązków, bo obowiązek sprawdzania pracy istniał już wcześniej.
Efekty edukacyjne – na jakich danych oparto założenia zmiany
Piąte pytanie dotyczy podstaw merytorycznych całej nowelizacji. MEN powołuje się na rekomendacje zespołu ekspertów IBE-PIB, ale w odpowiedzi na interpelację nie przedstawia konkretnych danych ani badań potwierdzających, że obowiązkowe sprawdzanie każdej pracy domowej rzeczywiście zwiększy motywację uczniów do samodzielnej nauki.
Oprac. Agata Wróbel


