Miliony z turystyki uciekają samorządom. Jest kilka pomysłów, jak je zatrzymać
Ireneusz Raś: Oprócz wprowadzenia opłaty turystycznej, zwiększenia wydatków na promocję Polski i uporządkowania systemu najmu planujemy uruchomienie programu czeków. Chcielibyśmy, żeby w perspektywie dwóch lat działał on w każdym województwie, w okresie poza sezonem
Nowe źródło finansowania, nie tylko dla gmin
Turystyka dynamicznie się rozwija, samorządy potrzebują pieniędzy na przystosowanie do obsługi zwiększonego ruchu turystów. Polskie miasta i gminy już od wielu lat postulują wprowadzenie opłaty rekompensującej im te wydatki. Obecnie w Sejmie mamy kilka projektów. Czy zatem jest szansa, że taka opłata zostanie w końcu ustalona?

Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki. Weźmie udział w panelu dyskusyjnym „Jak skutecznie promować swój region, by pozyskać inwestorów, fundusze i turystów?” podczas kongresu Perły Samorządu w Toruniu
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki. Weźmie udział w panelu dyskusyjnym „Jak skutecznie promować swój region, by pozyskać inwestorów, fundusze i turystów?” podczas kongresu Perły Samorządu w Toruniu
Rzeczywiście, w Sejmie są trzy projekty. I dodatkowo jeden rządowy, przygotowany przez ministra finansów. Proponuje on w zasadzie tylko niewielką zmianę w obecnym systemie opłat. Polega na wyłączeniu stosowania przepisów środowiskowych w przypadku opłaty miejscowej, które blokowały możliwość wprowadzania jej w wielu kluczowych destynacjach turystycznych (obecnie pobiera ją niespełna 300 gmin w Polsce). Chodzi o wymogi jakości powietrza, przez które opłaty miejscowej nie mogły wprowadzić nawet tak oblegane przez turystów miasta jak Kraków czy Zakopane. Jednak są środowiska, które uważają, że trzeba kwestię opłat uporządkować szerzej – i ja się z tym zgadzam. Zakładamy, że w procesie legislacyjnym – tak jak to się zwykle dzieje – zostaną połączone wszystkie projekty.




