PZA nie zależy na restrukturyzacji VBL
Z Mikołajem Świtalskim rozmawia Tomasz Jóźwik
W jakich okolicznościach został pan zarządcą restrukturyzacyjnym w firmie VB Leasing (VBL)?

Mikołaj Świtalski, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny (licencja nr 459), członek zarządu AMS Restrukturyzacje sp. z o.o.
Mikołaj Świtalski, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny (licencja nr 459), członek zarządu AMS Restrukturyzacje sp. z o.o.
Firma AMS Restrukturyzacje sp. z o.o. została powołana do pełnienia funkcji zarządcy postanowieniem Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej w lipcu 2023 r. Działam w imieniu AMS Restrukturyzacje, spełniając ustawowe wymagania do pełnienia tej funkcji.
Kto pana wskazał do pełnienia funkcji zarządcy?
Wnioskował o to dłużnik, VBL, w ramach wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego, a sąd się do tego wniosku przychylił.
Czy pan pracował wcześniej dla firmy VBL lub był z nią w jakiś inny sposób związany?
Nie mógłbym być zarządcą, gdybym wcześniej pracował dla VBL. Wiem, że są wobec mnie formułowane takie zarzuty, jednak wynikają one z mylenia różnych podmiotów. W latach 2008–2013 współpracowałem ze spółką VB Leasing Polska S.A., która była podmiotem zależnym od austriackiej spółki VB Leasing International Holding GmbH. Mam wykształcenie prawnicze, znam niemiecki i branżę leasingową, więc zostałem zatrudniony przez Austriaków. Leszek Czarnecki nie miał wówczas z tą firmą nic wspólnego. Po globalnym kryzysie finansowym w 2008 r. wiele europejskich banków otrzymało pomoc publiczną, co wiązało się z koniecznością sprzedaży niektórych aktywów. W ten sposób w 2014 r. spółka VB Leasing Polska została sprzedana na rzecz jednej z firm z grupy Czarneckiego. Ale w czasie, gdy Austriacy szukali nabywcy, od dawna dla nich nie pracowałem. Nie miałem i nie mam żadnych związków z Czarneckim, co również mi się zarzuca.

