ZPI po nowelizacji: czy stanie się alternatywą dla WZ
Od 1 lipca procedura uchwalania zintegrowanych planów inwestycyjnych jest bardziej elastyczna: poszerzył się katalog inwestycji uzupełniających, można przedstawić koncepcję zamiast projektu, a rada gminy ma prawo wycofać zgodę aż do zawarcia umowy. Podobnie jak decyzje o warunkach zabudowy, ZPI może być stosowany tam, gdzie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w tym na obszarach, na których nie został wyznaczony obszar uzupełnienia zabudowy.
Nowelizacja przepisów o zintegrowanych planach inwestycyjnych, opublikowana w Dzienniku Ustaw z 15 czerwca 2026 r. (poz. 781; dalej: nowelizacja), to próba zmiany wciąż jeszcze mało używanego ZPI w bardziej użyteczne i lepiej dopasowane do realiów rynku narzędzie planistyczne, które pozwoli sprawnie uzgodnić inwestycje między gminą a inwestorem. Najważniejsza zmiana dotyczy możliwości przedstawienia koncepcji urbanistyczno-architektonicznej zamiast gotowego projektu ZPI.
Uwaga! Jeśli gminy nie podejmą odpowiednich uchwał umożliwiających stosowanie tego rozwiązania, w praktyce ograniczą możliwości wykorzystania nowych przepisów.
Plan przed zmianą i po niej
ZPI miał być jednym z najważniejszych narzędzi w ramach reformy planowania przestrzennego. Formalnie jest szczególną formą planu miejscowego. W założeniu miał pozwalać gminie i inwestorowi uzgodnić nową inwestycję w zamian za konkretne świadczenia na rzecz interesu publicznego.




