orzeczenie
Konsument kupujący rower dla dziecka to konsument bardziej świadomy
Zakup roweru dla dziecka to decyzja świadoma, a nie impuls. Nie ma zatem obaw, aby dorosły pomylił producentów i ostatecznie wybrał produkt inny, niż zamierzał. Do takich wniosków doszedł Sąd Okręgowy w Gdańsku.
Sprawa dotyczyła sporu o oznaczenie rowerów dziecięcych, przeznaczonych do sprzedaży przez dwa różne podmioty. Jedna ze stron konfliktu, prowadząca działalność gospodarczą od początku lat 90. – również produkująca tego rodzaju sprzęt – zarzuciła drugiej, że ta od kilku lat oferuje i wprowadza do obrotu rowery dla najmłodszych pod nazwą łudząco przypominającą jej własną (w toku sprawy okazało się, że dotyczyło to jedynie kilkunastu sztuk, już wyprzedanych przez pozwany podmiot). Firma podnosiła przy tym, że znakowi słownemu, którym oznacza swój sprzęt, na mocy decyzji prezesa Urzędu Patentowego przysługuje prawo ochronne. A zatem korzystanie z oznaczenia łudząco podobnego do jej własnego uważa za bezprawne.




