opinia
Reforma PIP 2.0 – projekt napisany na kolanie
Rada Ministrów przyjęła wczoraj projekt zmiany ustawy o PIP. Mając na uwadze to, że powstawał w sekwencji zdarzeń zapoczątkowanych słynną wypowiedzią premiera skierowaną do ministra Żurka: „Waldemarze, ja cię błagam…”, prace nad nim trwały przez kilka tygodni. Uwzględniając społeczną wagę naruszania praw pracowniczych, możemy powiedzieć, że ustawę pisano na kolanie. Od wielu lat jakość prawa pracy nikogo nie interesuje.
Analizę przyjętego projektu zacznę od złożenia trzech deklaracji. Po pierwsze, jestem zwolennikiem decyzji administracyjnych. Po drugie, jestem zwolennikiem okresowej abolicji dla pracodawców i „pracowników”. Po trzecie, decyzje administracyjne nie będą miały tak dużego oddziaływania, jak się sądzi, ponieważ jednym ze źródeł stosowania umów cywilnych jest zbyt wąska definicja stosunku pracy.





