Czy „przerwa w życiorysie” może dyskwalifikować kandydata?
Michał Czekaj
HR Manager, Koops Trade and Mediation Company Sp. z o.o.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Każdy proces rekrutacji rządzi się swoimi prawami i określa inny profil osobowy. Luka w życiorysie jest jednak jednym z tych alarmujących czynników, który na pewno zostanie zauważony przez pracodawcę, a następnie dogłębnie przez niego sprawdzony. Wskazuje to bowiem na potencjalne problemy i oznacza, że należy poświęcić więcej uwagi na wyjaśnienie sytuacji podczas wywiadu telefonicznego bądź spotkania z kandydatem. Idąc na rozmowę kwalifikacyjną, każdy kandydat posiadający w CV dłuższą przerwę w swoim stażu pracy, może być pewien, że usłyszy pytanie dotyczące okoliczności tego stanu rzeczy. Najważniejsze jest to, aby potencjalny pracownik, nie ukrywając tego faktu, szczerze przedstawił powody tej sytuacji, ponieważ większość tego typu przypadków można szybko zweryfikować. Argumentacja powinna być krótka, zwięzła i rzeczowa. Często jednak sami prowokujemy takie zapytania, nie sygnalizując wszystkiego w swoim życiorysie. Nie powinniśmy bać się poinformować, że byliśmy na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, na dłuższym pobycie za granicą, odbywaliśmy zasadniczą służbę wojskową lub nie ukończyliśmy studiów. Tego typu wydarzenia pozytywnie zweryfikują naszą przerwę w zatrudnieniu, co uchroni nas przed ewentualnym odrzuceniem naszej kandydatury już na początku procesu selekcji. Jednak jeśli nie mamy odpowiedniego usprawiedliwienia lub po prostu był to nasz wybór, nasza pozycja zmienia się w sposób znaczący. Patrząc z punktu widzenia haerowca, nie jest to sytuacja pożądana i w większości przypadków poważnie ogranicza nasze szanse, a w niektórych branżach w ogóle dyskwalifikuje naszą osobę.


