Kinoteka HR człowieka Bogowie
„Kto nie ma odwagi iść naprzód, ten do niczego nie dojdzie” Rozmowa Piotra Sierocińskiego, właściciela firmy ceHR, z Leszkiem Mellibrudą, psychologiem społecznym i biznesu, o inspiracjach dla HR-wców, jakie płyną z twórczości filmowej

P.S.: Panie Leszku – tym razem po raz pierwszy porozmawiamy o polskim filmie i to w zgodnej opinii recenzentów, jak i szerokiej publiczności o filmie bardzo dobrym.
L.M.: Czyżby Andrzej Wajda? Roman Polański? Krzysztof Zanussi?
P.S.: Otóż nie! Porozmawiamy od filmie wyreżyserowanym przez Łukasza Palkowskiego – czy mówi Panu coś to nazwisko?
L.M.: Przyznam się, że nie bardzo.
P.S.: Ale z pewnością widział Pan jego „Belfra” oraz wielokrotnie nagradzany film „Bogowie”, o którym dziś porozmawiamy.
L.M.: No to zrobił mi Pan przyjemność. To fantastycznie prosto opowiedziana historia, o nieprostej historii życia i kariery zawodowej człowieka niebanalnego, jakim był profesor Zbigniew Religa. No i fantastyczna rola Tomasza Kota, który w tę rolę wspaniale się wcielił.
P.S.: Cieszę razem z Panem. Mottem do naszej rozmowy jest cytat z filmu włożony w usta Jana Molla, polskiego kardiochirurga, który odważył się przeprowadzić pierwszą w naszym kraju (ale nieudaną) operację przeszczepu serca już 4 stycznia 1969 r., tj. 13 miesięcy po pionierskim dokonaniu Christiaana Barnarda z kliniki w Kapsztadzie: „Kto nie ma odwagi iść naprzód, ten niczego nie osiągnie”. W poprzedniej naszej rozmowie o Erin Brockovich zwróciliśmy uwagę na rolę zaangażowania w osiąganiu celów. Dziś spróbujmy porozmawiać o najwyższym poziomie motywacji w piramidzie potrzeb Maslowa, czyli o…?
L.M.: Samorealizacji. A więc potrzeby formułowania, a potem realizowania własnych celów, urzeczywistniania własnych możliwości, wewnętrznej spójności, rozwijania własnych talentów, aby być tym, kim się chce być.
P.S.: No właśnie, proszę wytłumaczyć, dlaczego zawsze się znajdzie ktoś taki, jak Zbigniew Religa, który wbrew realiom (głęboki PRL, brak środków na eksperymentalne leczenie, ograniczony dostęp do wymaganego sprzętu i know-how), wbrew opinii części środowiska lekarskiego („pobieranie narządów od ludzi, u których stwierdzono śmieć mózgową, jest nieetyczne i nie licuje z zawodem lekarza”), wbrew „życzliwym” kolegom („dla własnej kariery uśmierca dawców i biorców”), wbrew przekonaniom religijnym („serce to w Polsce relikwia”) oraz zabobonom („czy mój mąż z cudzym sercem będzie mnie nadal kochał?”) konsekwentnie, ale z poświęceniem zarówno życia rodzinnego, jak i kariery finansowej dąży do wytyczonego

