Gazeta Samorządu i Administracji 18/2004 z 30.08.2004, str. 21
Data publikacji: 27.06.2018
Pożyczka to awaryjny system wspomagania lokalnej wspólnoty
Rozmowa z dr. BOGDANEM CYBULSKIM, przewodniczącym Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych
• W tym roku po raz pierwszy Ministerstwo Finansów przyznało pożyczki dla najbardziej zadłużonych gmin. Samorządy mają własne źródła dochodów oraz określone wydatki. Czy tego typu pożyczki z budżetu to nie rozrzutność?
- W Ministerstwie Finansów w grudniu ubiegłego roku odbyła się dyskusja, podczas której zastanawialiśmy się, w jaki sposób można przyjść z sensowną pomocą gminom, które znalazły się w obiektywnie trudnej sytuacji. Chodzi o to, żeby podać rękę, ale jednocześnie nie może być tu mowy o zaakceptowaniu rozrzutności i pokrywaniu przez budżet państwa strat samorządowych - co w tym kraju zdarzało się wielokrotnie, by przytoczyć chociażby dofinansowywanie górnictwa, hutnictwa czy kolei. W związku z tym ustalono, że aby dana jednostka samorządu terytorialnego mogła skutecznie wystąpić o pożyczkę - skutecznie, to znaczy, żeby miała szansę ją uzyskać - musi spełnić kilka ważnych warunków. Musi być zaakceptowany przez radę gminy, a więc z wolą samych radnych, plan naprawczy, z którego będzie wynikało, że jeżeli uzyska pomoc rządową - bo taka jednostka nie może uzyskać kredytu komercyjnego, gdyż żadna RIO nie zaopiniuje pozytywnie propozycji zaciągnięcia kredytu - to przez ograniczenie wydatków, oszczędności i wyrzeczenia, wyjdzie w określonym terminie z trudności. I nie chodzi tu tylko o zejście poniżej pułapu 60 proc., ale przede wszystkim o odzyskanie płynności finansowej.
