Gazeta Samorządu i Administracji 4/2004 z 16.02.2004, str. 18
Data publikacji: 29.06.2018
W państwie służy się państwu
Rozmowa z BOGDANEM CYBULSKIM, przewodniczącym Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych
Po raz kolejny został Pan wybrany na przewodniczącego Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych. Jak z perspektywy czasu ocenia Pan rolę Krajowej Rady i jakie są Pana plany na tę kadencję?
- Mam zaszczyt kierować instytucją, która jest dosyć nietypowa, bowiem Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych jest ustawowo uprawniona do koordynowania określonych zachowań szesnastu RIO, przy czym jako centralny organ koordynacyjny ma bardzo ograniczone kompetencje formalne, gdyż RIO są niezależne i niezawisłe przy wykonywaniu ustawowych zadań w zakresie nadzoru i kontroli. Szczególnej ochronie podlega podstawowy jej organ, czyli kolegium. Wszystkie podmioty w kraju i wszystkich obywateli bardzo denerwuje, jeżeli słyszą, że na podstawie tego samego przepisu sądy orzekają w bardzo różny sposób. Utrzymanie niezawisłości i zachowanie jednocześnie wspólnej linii orzecznictwa wszelkich sądów, w tym również naszego orzecznictwa w sprawach finansowych samorządów terytorialnych, jest sprawą bardzo trudną. Dlatego Krajowa Rada RIO zmierza do tego, z zachowaniem niezależności kolegiów, by przez prowadzoną działalność informacyjną, szkolenia i spotkania prowadzić do tego, by w sposób naturalny to orzecznictwo się do siebie zbliżało. Inną rzeczą jest funkcja kontrolna RIO, która też powinna zmierzać do tego, aby wszystkie kontrole były do siebie podobne pod względem procedur i stosowanych technik, tak, by kontrola gminy np. na Dolnym Śląsku przebiegała podobnie jak kontrola gminy w województwie olsztyńskim czy lubelskim. Temu właśnie służy działalność Komisji ds. Koordynacji Kontroli Krajowej Rady. I to jest jakby jeden aspekt aktywności Krajowej Rady - doprowadzać do tego, żeby RIO funkcjonowały podobnie, nie dla własnego luksusu, tylko po to, żeby nasi partnerzy, czyli samorządy, miały poczucie, że są traktowane podobnie na terenie całego kraju. Ale jest też druga funkcja Krajowej Rady - współpraca RIO z naczelnymi i centralnymi organami państwa. W ciągu dziesięciu lat istnienia RIO co najmniej kilka razy w roku pojawiała się pilna potrzeba otrzymania przez te organy szybkich informacji z całego kraju o tym, co się dzieje w samorządach. Kiedy nie było jeszcze Krajowej Rady, zwracano się do szesnastu izb indywidualnie i nadchodziło szesnaście informacji, które trudno było zestawić, bo każdy inaczej je przygotowywał. W tej chwili wystarczy zwrócić się do KR z prośbą o konkretne dane, a ta przygotowuje jeden arkusz z informacjami, na podstawie którego powstaje już obraz całego kraju. Przykładem jest choćby grudniowa akcja protestacyjna na kolei, kiedy grożono strajkiem generalnym. Protestujący kolejarze nie wierzyli, że budżety marszałkowskie zarezerwują na przewozy regionalne 534 mln złotych, jak przyrzekał rząd, a rząd nie miał żadnego argumentu, bo nie znał dokładnie projektów budżetów urzędów marszałkowskich. Wtedy Krajowa Rada, poproszona o to, w ciągu kilkunastu godzin przekazała rządowi dane wszystkich budżetów w tym zakresie i od tego momentu nastąpił postęp w rozmowach.
