Gazeta Samorządu i Administracji 4/2004 z 16.02.2004, str. 52
Data publikacji: 28.06.2018
Miejsca pracy można importować
Telepraca środkiem na bezrobocie
Internet nie zna granic i odległości. Dlatego może być narzędziem przekształcającym Polskę-B w e-Polskę. Telepraca może oznaczać import miejsc pracy i eksport kompetencji.
Kto zna Polskę poza granicami wielkomiejskich metropolii, ten wie, że ubóstwo jak epidemia atakuje gminy i powiaty. Degradacji ulegają nie tylko zasoby materialne, poddają się jej również umysły i serca. To dlatego borykanie się z bezrobociem dawno już przestało być prywatnym problemem bezrobotnych. W coraz większej liczbie wsi i miasteczek brak pracy jest powszechną bolączką dnia powszedniego - i to dla wszystkich, także dla tych, którzy pracę jeszcze mają. Dlatego coraz częściej sukces lokalnych liderów zależy od ich umiejętności dbania o lokalny rynek pracy.
UWAŻAJ NA
Sporo wysiłku i środków wkłada się w tak zwaną walkę z bezrobociem. Niestety, część tych działań jest kompletnie nieproduktywna. Zastanówmy się na przykład nad akcją szkolenia bezrobotnych w umiejętności pisania CV, listów motywacyjnych i podań o pracę. Być może po takim szkoleniu zdolny kursant pracę dla siebie znajdzie, ale przecież od napisania dobrego CV nowych miejsc pracy nie przybędzie. Po prostu jeden pracownik zastąpi drugiego. W dużym stopniu dotyczy to też różnego rodzaju szkoleń - z wyjątkiem tych, które skutkują podejmowaniem nowej i nowatorskiej działalności gospodarczej, czyli tworzeniem nowych miejsc pracy.
