GIEŁDA POMYSŁÓW
Dzięki dotacji z Unii Europejskiej na wsiach powstają place zabaw
Anna Grygierek, burmistrz Strumienia
Nie wszystkie dzieci mieszkające na wsiach chodzą do przedszkoli. Mają więc ograniczony dostęp nie tylko do zajęć edukacyjnych, ale i do bezpiecznych zabaw z rówieśnikami. Ponieważ sama jestem mamą i wiem, jak ważny jest kontakt dziecka z rówieśnikami, postanowiłam zorganizować na wsiach place zabaw. W wieku przedszkolnym trudno jest dzieciom wytłumaczyć pewne rzeczy, muszą je same przeżyć i zdobyć doświadczenie. Na placu zabaw mogą się np. nauczyć, że czasem trzeba pożyczyć coś rówieśnikowi. To wszystko się bardzo przydaje, gdy dziecko idzie do szkoły.
Dzieci z Bąkowa, małej miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, mają już plac zabaw, jakiego mogą im pozazdrościć rówieśnicy z dużych miast. Na ten cel wykorzystaliśmy teren gminny znajdujący się w centrum sołectwa pełen drzew, wśród których zamontowano huśtawki i drabinki, jest też piaskownica, zjeżdżalnia oraz karuzela. Wszystko z drewna, nowoczesne, w pełni bezpieczne. Podobny plac zabaw mają też dzieci z Drogomyśla. Kolejne place zabaw powstaną w sąsiednich miejscowościach.
Muszę powiedzieć, że przekonanie mieszkańców do tego pomysłu nie było łatwe. Wiele osób uznało to za zbędny wydatek. Oczywiście w gminie jest wiele do zrobienia, ale równie ważne jak droga są działania tzw. miękkie. Pomysł spodobał się radnym, a ci którzy mieli wątpliwości, przekonali się do niego po otwarciu pierwszego placu w Drogomyślu. Miejsca na powstanie placów są wybierane wspólnie z radnymi i sołtysami. Duża część prac związanych z przygotowaniem terenu, jak również ogrodzeniem placu, jest wykonywana przez członków rad sołeckich i mieszkańców.
Obecnie negatywnych ocen nie słyszę. Największą satysfakcją jest zadowolenie dzieci i fakt, że place „żyją”, a mieszkańcy dbają jak o swoje, przynosząc i nasadzając drzewka czy kwiaty. Dzieci najchętniej siedziałyby na placu zabaw od rana do wieczora. Korzyści mają też rodzice, ponieważ na placu można się spotykać i porozmawiać nie tylko o dzieciach. A jak wiadomo, na wsi nie zawsze jest na to czas i miejsce.
Na powstanie placów zabaw w sołectwach należących do gminy środki pochodzą z dofinansowania z Funduszu Odnowy Wsi. Budowa jednego placu kosztuje ok. 30 tys. zł, a dzięki dofinansowaniu gmina płaci tylko połowę. Wszystkie miejsca zabaw mają być gotowe do 2010 r.
Dzięki dotacji możemy zakupić m.in. zjazd linowy, bujak sprężynowy, huśtawkę czy pojemnik na śmieci. Nasze place zabaw są nowoczesne, bardzo kolorowe i co najważniejsze wszystkie urządzenia mają atest.
Mam nadzieję, że na wsiach będzie powstawać coraz więcej placów zabaw, a jest to zadanie, które nie wymaga dużego nakładu pracy, a korzyści są ogromne.
PROBLEM
Dzieci na wsi nie miały swojego miejsca do zabawy.


