zatrudnianie
Młodzi potrzebują wsparcia. Kształcenie zawodowe wymaga zmian
Zmiany w obszarze kształcenia zawodowego i finansowania systemu refundacji wynagrodzeń młodocianych pracowników proponuje Związek Rzemiosła Polskiego. Ma to ułatwić młodym start zawodowy
Przybywa młodych bezrobotnych – osób do 25. roku życia – na polskim rynku pracy. Na koniec maja bez pracy takich osób było 119 775. To o niemal 25 proc. więcej niż przed rokiem. Co ważne, ich liczba rośnie szybciej niż liczba bezrobotnych ogółem, których w tym samym czasie przybyło 17 proc. Zdaniem ekspertów należy wdrożyć rozwiązania, które zatrzymają negatywny trend. Jak dowiedział się DGP, Związek Rzemiosła Polskiego ma już nawet gotowe rozwiązanie, które obecnie jest konsultowane przez stronę pracowników i stronę pracodawców podzespołu problemowego ds. reformy polityki rynku pracy Rady Dialogu Społecznego.
Z informacji pozyskanych przez DGP wynika, że nie zgłoszono do niego żadnych większych uwag. Niebawem ma więc się nad nim odbyć głosowanie, by rozwiązanie zostało wspólnie zgłoszone do rządu w ramach RDS.
O jakie rozwiązania chodzi
Związek Rzemiosła Polskiego zaproponował przede wszystkim zmianę w przepisach regulujących wydatkowanie środków Funduszu Pracy. W praktyce oznacza to, po pierwsze, zastąpienie sztywnego limitu środków zabezpieczeniem kwoty w wysokości faktycznych potrzeb, po drugie, zastąpienie dotychczasowej możliwości przyznania refundacji wiążącym zobowiązaniem organu, a po trzecie, wykreślenie zasady rozpatrywania wniosków wyłącznie do wyczerpania limitów środków Funduszu Pracy. Poza tym ZRP rekomenduje rozważenie zmiany podstawy naliczania refundacji i zastąpienie dotychczasowej, ustalanej kwartalnie, kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej kwotą minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalaną na dany rok.
Według autorów rozwiązania zmiana ta powinna zostać wprowadzona przy zachowaniu gwarancji, że nowe kwoty nie ulegną zmniejszeniu w stosunku do obecnie obowiązujących stawek.
W uzasadnieniu do zmian wskazano, że system finansowania i organizacji nauki zawodu boryka się z głębokim kryzysem, co jest powodem obecnych problemów. Przyczynia się to do ograniczenia dostępności nauki zawodów i zdobywania potrzebnych na rynku pracy kwalifikacji.
Pod koniec 2025 r. doszło do drastycznego wstrzymania zawierania umów o refundację wynagrodzeń młodocianych, spowodowanego obniżeniem środków Funduszu Pracy na 2026 r. Dopiero interwencja Parlamentarnego Zespołu ds. Rzemiosła doprowadziła do podwyższenia tej kwoty 15 stycznia 2026 r. do poziomu 1068,7 mln zł, a ostatecznie MRPiPS ustaliło limit na 1110,4 mln zł. Ministerstwo Finansów odmówiło jednak zabezpieczenia dodatkowych 64,7 mln zł z uwagi na objęcie Polski procedurą nadmiernego deficytu.
Zdaniem ZRP istnieje jednak realne ryzyko, że obecna kwota będzie niewystarczająca. Stąd potrzeba interwencji.
– System oparty na corocznych limitach środków nie daje przedsiębiorcom poczucia bezpieczeństwa – potwierdza Patrycja Mstowska, przewodnicząca podzespołu RDS ds. reformy polityki rynku pracy (Pracodawcy RP), wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, dodając, że pracodawca podejmujący decyzję o szkoleniu młodego człowieka powinien mieć pewność, że państwo wywiąże się z deklarowanego wsparcia przez cały okres nauki zawodu.
– Ubiegłoroczne cięcia w środkach Funduszu Pracy pokazują niestabilną sytuację na rynku. Dlatego lepiej nie zwiększać liczby miejsc szkoleniowych dla młodocianych pracowników, by potem nie zastanawiać się nad tym, skąd wziąć pieniądze na pokrycie koniecznych wydatków. Jeżeli co roku ma powracać pytanie o dostępność finansowania, to bezpieczniej jest stosować zasadę niezbędnego minimum – mówi jeden z pracodawców działających na rynku przemysłowym, który dodaje, że takie działania są też szkodliwe dla firm, które w ten sposób same ograniczają sobie dostęp do pracowników z kwalifikacjami skrojonymi pod ich potrzeby.
Robert Lisicki, dyrektor departamentu rynku pracy w Konfederacji Lewiatan, przyznaje, że stabilne źródło finansowania to podstawa. Dlatego, jak mówi, dobrze, że planowane są inicjatywy w zakresie pracy młodocianych.
– Osobom młodym z każdym rokiem będzie ciężej odnaleźć się na polskim rynku pracy, będą miały większe trudności w aktywizacji zawodowej. I nie chodzi tylko o wahania koniunktury, lecz także o postępującą automatyzację procesów, która sprawia, że coraz mniej potrzeba pracowników do prac prostych – dodaje. Dlatego tak istotne jest zdobywanie praktycznych umiejętności i doświadczenia zawodowego już na etapie nauki.
Drogą do tego są zacieśnianie współpracy szkół z biznesem, ale też zabezpieczenie odpowiednich środków na refundację wynagrodzeń i szkolenia młodych osób.
Jak zauważają eksperci, średnia stawka godzinowa młodocianego pracownika (wynosząca od 9,58 zł w III roku do 15,32 zł w I roku) i najwyższa kwota refundacji (919,78 zł) stanowią zaledwie 33,4 proc. kwoty stażu dla bezrobotnych (2755,10 zł), co dowodzi, że obciążenia budżetu z tego tytułu są relatywnie niskie w stosunku do generowanej wartości publicznej. I zwracają uwagę na to, że m.in. opublikowany 28 stycznia 2026 r. przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Monitoring karier absolwentów publicznych i niepublicznych szkół ponadpodstawowych – edycja 2025” dowodzi, że absolwenci branżowych szkół I stopnia, którzy kształcili się jako pracownicy młodociani, wchodzą na rynek pracy znacznie płynniej niż ich rówieśnicy, których edukacja ograniczała się wyłącznie do szkolnych warsztatów. Pracownicy młodociani osiągają wyższe wynagrodzenia na starcie oraz wcześniej budują swój kapitał emerytalny.
Patrycja Mstowska zauważa też, że projekt nie ogranicza się jednak wyłącznie do kwestii finansowych. Równie istotne są propozycje upraszczające funkcjonowanie systemu.
– Chodzi o likwidację obowiązku wykonywania dwóch identycznych badań medycyny pracy – tłumaczy.
Obecny system zmusza uczniów i pracodawców do dublowania tożsamych badań w przychodniach medycyny pracy. Placówki medyczne otrzymują podwójną zapłatę za to samo badanie tej samej osoby – raz z budżetu państwa (dla szkoły), raz od pracodawcy (dla zakładu rzemieślniczego).
Nauka zawodu i zniesienie dublowania
Poza tym ZRP wnioskuje o wprowadzenie obowiązku praktycznej nauki zawodu w ostatniej klasie technikum oraz w szkole policealnej. Zdaniem związku praktyki powinny być realizowane na zasadach analogicznych do zatrudnienia młodocianych pracowników, z zapewnieniem adekwatnej refundacji kosztów wynagrodzeń oraz składek na ubezpieczenia społeczne ze środków Funduszu Pracy lub innych dedykowanych funduszy publicznych.
Pracodawcy zauważają, że sam program nauczania nie zastąpi doświadczenia zdobywanego u pracodawcy, a im wcześniej młody człowiek zetknie się z realnym środowiskiem pracy, tym łatwiej będzie się mu odnaleźć po zakończeniu edukacji.
– Podobne stanowisko od lat prezentuje Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia. Z perspektywy agencji rekrutacyjnych widać wyraźnie, że jednym z największych wyzwań polskiego rynku pracy nie jest wyłącznie niedobór pracowników, lecz niedobór osób posiadających praktyczne umiejętności odpowiadające potrzebom przedsiębiorców – podkreśla Patrycja Mstowska.
Mowa też o wprowadzeniu dwutygodniowego okresu pozwalającego zweryfikować, czy uczeń i pracodawca są właściwie dopasowani, oraz zminimalizować ryzyko długotrwałych, niedopasowanych umów, które generują straty dla obu stron.
– Są to rozwiązania, które odpowiadają na problemy od lat zgłaszane przez praktyków. Do tego nie wymagają kosztownych reform, a mogą ograniczyć zbędną biurokrację i poprawić efektywność organizacji nauki zawodu – uważa Patrycja Mstowska. ©℗
Młodzi bezrobotni - w wieku do 25 lat
Młodzi bezrobotni - w wieku do 25 lat
Patrycja Otto
