Pragmatyzm i lustro
Gdyby chciał pan mnie zapytać o cechy wspólne Amerykanów i Rosjan, to łatwo je znaleźć: patriotyzm, ceremonie i nacisk na podobne akcenty w wychowaniu młodzieży

Przemija postać świata... W takiej sytuacji, pomyślałem, czas porozmawiać z kimś, kto na polityce, Amerykanach oraz Rosjanach zjadł zęby, czyli z Leszkiem Millerem. Napisałem zatem: „Panie premierze, Tocqueville przewidywał, że światem będą rządzić Rosjanie i Amerykanie. Trzeba przyznać, że przewidział słusznie. Panu zdarzyło się poznać jednych i drugich, i to zarówno normalnych ludzi, jak i tych normalnych mniej – polityków. Czy te dwa mocarstwa, z których jedno wydaje się słabe, a drugie jest po raz kolejny rządzone przez Donalda Trumpa, zgasną? Czy to możliwe, żeby nie pragnęły powrotu do starych, dobrych czasów duopolu? Z nadzieją na rozmowę...”. I porozmawialiśmy
Z Leszkiem Millerem rozmawia Jan Wróbel
Już starożytni mówili, że Rosja i Ameryka podzielą świat między sobą. A konkretnie mówił tak Alexis de Tocqueville. Jacy są Amerykanie?
To zawsze mnie nurtowało. Przeczytałem trochę książek, także tych o epoce, w której „wozy jechały na zachód”, żeby lepiej ich zrozumieć. Lecz i bez książek widać, że są indywidualistami, że cenią wolność osobistą oraz przedsiębiorczość. Że liczą tylko na siebie, a nie na państwo, co ich zasadniczo odróżnia od społeczeństw europejskich. Rewolucje i przemiany świadomości pchnęły nasz kontynent, Europę, w kierunku, który jest obcy USA. A dla równowagi Amerykanie wierzą w demokrację, prawa obywatelskie, rządy prawa. Jednak teraz, myślę, coś w tej ich wierze się załamuje.

