Nie odpuścimy dla świętego spokoju
Skoro PKW wydaje co chwilę uchwały, które, gdy idzie o uznanie statusu Izby Kontroli SN, sobie przeczą, musimy zadziałać interwencyjnie. Tak, żebyśmy w sierpniu wiedzieli, kto jest nowym Prezydentem RP

Z Szymonem Hołownią rozmawia Marcin Fijołek
Pokażę panu nasz e-book przygotowany na finał WOŚP.
Przyszedłem porozmawiać o polityce, a więcej ognia ma pan w oczach, gdy mówi pan o zbiórce na onkologię dziecięcą.
Za rzadko pan przychodzi. (śmiech) Kiedy trzeba robić sprawy polityczne, robię je na 100 proc. Ale rzeczywiście oczy wciąż najbardziej mi się świecą do organizowania ludzi wokół czegoś dobrego. To moja metoda: namawiać wielu, by zrobili niewiele, a nie niewielu, żeby dali wiele. Bo wtedy robi się nie tylko sumę, lecz trwałą zmianę – buduje wspólnotę, która dostrzega, że mimo różnic jest w stanie współpracować. A WOŚP robi tę robotę. Orkiestra na równi pomaga wpłacającym, co tym, na których się wpłaca, choć u tych drugich dobro jest bardziej oczywiste. A dlaczego tym razem e-book? Aukcje mają to do siebie, że zwycięża w nich najbogatszy. A tu wygrywa każdy, bo koszt książki jest dla każdego ten sam: 25 zł.
Marszałek Sejmu w kuchni – bo to książka kulinarna. Dlaczego nie barierka, jak przed rokiem, albo Sejm z klocków Lego?
Książka kucharska to symbol tego, co najbardziej ludzi łączy: jedzenia i stołu. We wtorek byłem z wizytą u rodziny społeczników w Ignacowie koło Piotrkowa. Mówili mi, jak wybierali stół na taras i jak co chwilę wychodziło im, że muszą kupić większy, bo ktoś z OSP przyjdzie, bo sąsiad zajrzy albo ktoś z klubu sportowego. Zasadniczo są dwa typy ludzi: tacy, co lubią budować ogrodzenia, i tacy, którzy lubią poszerzać stoły. Ja nie mam wątpliwości, gdzie woła mnie moje DNA, taki byłem przed polityką, taki jestem nadal. I stąd pomysł na „długi stół” w tym finale WOŚP. Planowaliśmy przedstawić kilka przepisów, skończyło się na 40, a jak byśmy mieli jeszcze tydzień, byłoby i 100. Nadesłali je koleżanki i koledzy, przewodniczący parlamentów z całej Europy – od Francji i Portugalii przez Szwecję i Czechy po Ukrainę, Albanię i Cypr. Roberty Metsoli, szefowej Parlamentu Europejskiego, nie wyłączając. Swoje dania zaproponowali też m.in. Marcin Prokop, Borys Szyc, Maciej Stuhr, Grażyna Torbicka, Agnieszka Woźniak-Starak, Małgorzata Rozenek-Majdan, Michał Rusinek, Michał Listkiewicz, Piotr Kalwas, Bovska.

