opinia
Samorząd jako właściciel szpitala. Dlaczego pokrycie straty to za mało
Sprawa Szpitala Południowego ponownie wywołała dyskusję o odpowiedzialności za funkcjonowanie publicznych szpitali. Większość komentarzy koncentruje się na konkretnych osobach i konkretnych decyzjach. Tymczasem znacznie ciekawsze wydaje się pytanie systemowe: czym właściwie jest „zarządzanie szpitalem”, za które – jak od lat podkreśla Ministerstwo Zdrowia – odpowiada podmiot tworzący?
To pytanie nie jest nowe. Powróciło do mnie przy okazji medialnej dyskusji wokół Szpitala Południowego, ponieważ jego źródeł można szukać w sporze zakończonym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 20 listopada 2019 r. (sygn. akt K 4/17).
W sprawie tej Sejmik Województwa Mazowieckiego zakwestionował obowiązek pokrywania przez samorząd strat samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej w sytuacji, gdy ujemny wynik nie był rezultatem niewłaściwego zarządzania placówką, lecz ekonomicznym skutkiem decyzji ustawodawcy, zasad finansowania świadczeń oraz obowiązków nakładanych na podmioty lecznicze. Trybunał uznał, że obciążenie JST obowiązkiem pokrycia straty w takim zakresie jest niezgodne z Konstytucją RP. Wyrok odpowiedział jednak tylko na część problemu. Rozstrzygnął, kto nie powinien ponosić finansowych skutków wad systemu. Nie wyjaśnił natomiast, co konkretnie oznacza odpowiedzialność samorządu za funkcjonowanie szpitala.




