PIP może sprawdzić cały model współpracy, a nie tylko jedną umowę
Marta Kopeć: O skali ryzyka firmy nie zdecyduje sama liczba kontroli. Jedna skarga wystarczy bowiem, aby inspektor zbadał nie tylko umowę konkretnej osoby, lecz także sposób współpracy z grupą kontraktorów. Może więc poprosić np. o umowy wszystkich osób zatrudnionych na takim samym stanowisku.
podstawa zatrudnienia
Nowy główny inspektor pracy zapowiada brak rewolucji i pokazowych nalotów na firmy, ale dzięki regulacjom obowiązującej już od 8 lipca nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy łatwiej będzie zakwestionować podstawę zatrudnienia. Co ta zmiana oznacza dla firmy, do której przyjdzie inspektor?

Marta Kopeć, radca prawny, partner zarządzający kancelarii Kopeć Zaborowski
Marta Kopeć, radca prawny, partner zarządzający kancelarii Kopeć Zaborowski
Przede wszystkim zmieni się punkt ciężkości kontroli. Dotychczas inspektorzy częściej badali nieprawidłowości występujące już podczas zatrudnienia, na przykład dotyczące czasu pracy albo wynagrodzeń. Teraz większe znaczenie zyska sama podstawa współpracy. PIP będzie sprawdzać, czy osoba wykonująca zadania na zleceniu, umowie o dzieło, kontrakcie menedżerskim albo umowie B2B nie pracuje faktycznie w warunkach właściwych dla stosunku pracy.
Nie oznacza to, że przebieg kontroli całkowicie się zmieni. Inspektor nadal zawiadomi firmę, wskaże zakres czynności i poprosi o określone dokumenty. Jeżeli pojawią się wątpliwości, będzie mógł porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za dany obszar albo z wybranymi pracownikami i kontraktorami.
A co się zmieni?
Nowością jest możliwość prowadzenia całości albo części kontroli zdalnie. Może to przyspieszyć analizę dokumentów i ułatwić inspekcji prowadzenie większej liczby postępowań. Dla firmy ważniejsze od tego, czy inspektor pojawi się w siedzibie, czy poprosi o przesłanie plików, będzie jednak to, że zestawi treść umowy z codziennym sposobem wykonywania zadań.
Skoro GIP nie zapowiada gwałtownego wzrostu liczby kontroli prowadzonych z urzędu, skąd może przyjść impuls do częstszego badania podstaw zatrudnienia?






