ochrona zdrowia
Rodzące kobiety będą miały lepszą opiekę na porodówkach
Większa rola położnych w prowadzeniu ciąży, szerszy dostęp pacjentek do znieczulenia i podmiotowe traktowanie rodzących kobiet. Takie m.in. zmiany na porodówkach wprowadza nowy standard opieki okołoporodowej
Szpitale, w których odbywają się porody, od dzisiaj muszą zapewnić rodzącym kobietom warunki zgodne ze znowelizowanym rozporządzeniem ministra zdrowia z 23 października 2025 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej (Dz.U. z 2025 r. poz. 1525). Na dostosowanie się do nowych wytycznych porodówki miały pół roku, bo taki okres przejściowy przewidywał ten dokument. Nowy standard kładzie nacisk na bardziej podmiotowe traktowanie kobiet i jest realizacją większości postulatów zgłaszanych przez organizacje pozarządowe i same pacjentki.
– Ta nowelizacja była bardzo oczekiwana przez stronę społeczną. Dokument odpowiada na potrzeby kobiet, a jego ideą jest wzmacnianie ich pozycji, pokazanie, że to one stoją w centrum, a opieka nad nimi podczas porodu powinna być tak zorganizowana, by mogły się czuć bezpiecznie. W nowym rozporządzeniu ma to wręcz wymiar dosłowny, bo zrezygnowano z takich sformułowań, które były obecne w poprzednim dokumencie, jak rodząca czy ciężarna na rzecz kobiety rodzącej. Ma to podkreślać jej podmiotowość – podkreśla Joanna Pietrusiewicz, szefowa fundacji „Rodzić po ludzku”.
Większa rola położnej
Nowy standard kładzie nacisk na wzmocnienie roli położnych w opiece nad kobietami w okresie ciąży, porodu i połogu. Choć zgodnie z polskim prawem mogą one samodzielnie prowadzić ciążę przebiegającą prawidłowo i bez powikłań, dotychczas większość pacjentek wybierała opiekę lekarza, a niektóre nawet nie miały dotąd świadomości, że opieki nad nimi nie musi sprawować lekarz.
– Standard podkreśla, że osobą, która może prowadzić fizjologiczną ciążę, jest położna. W poprzednim dokumencie istniał zapis, który nakazywał jej skierować kobietę trzy razy do lekarza ginekologa na wizytę. To nie miało żadnych naukowych podstaw i dobrze, że ten zapis został zmieniony, bo położna jest specjalistką, bierze całkowitą odpowiedzialność za pracę, którą wykonuje, i jeśli nie widzi potrzeby konsultacji z lekarzem, bo nie ma czynników ryzyka, nie ma powodów generowania dodatkowych kosztów w postaci wizyt u lekarza – podkreśla Joanna Pietrusiewicz.
Nowością w noweli rozporządzenia jest także umożliwienie edukacji przedporodowej prowadzonej przez położną już od początku ciąży. Dotychczas takie świadczenie było możliwe dopiero od 21. tygodnia, a to zdaniem pacjentek zdecydowanie za późno.
– Pierwszy trymestr ciąży to jest okres, kiedy kobiety mają bardzo dużo pytań, wątpliwości, czują się zaniepokojone i wtedy wsparcie położnej jest wyjątkowo cenne. Co ważne, z edukacji przedporodowej teraz będzie mógł także skorzystać ojciec dziecka lub inna bliska osoba wskazana przez mamę – podkreśla Joanna Pietrusiewicz.
Bez dodatkowej traumy
Nowością w standardzie okołoporodowym jest pakiet rozwiązań dla kobiet w sytuacjach szczególnych. Jedną z postulowanych zmian było wprowadzenie zasady, że w salach szpitalnych nie umieszcza się kobiet po poronieniu lub martwym urodzeniu razem z kobietami w ciąży bądź w połogu, które urodziły zdrowe dziecko.
– Chodzi o zapewnienie im warunków, które zapobiegną pogłębianiu ich traumy i będą sprzyjać rekonwalescencji. Projekt przewiduje, że kobieta po poronieniu powinna być umieszczona w sali jednoosobowej, chyba że zdecyduje inaczej, bo może np. nie chce być sama, tylko z innymi osobami, które znalazły się w podobnej sytuacji – podkreśla Alicja Nowaczyk z Fundacji „Matecznik”.
Ponadto dzięki znowelizowanemu standardowi okołoporodowemu kobiety nie będą już musiały głodować podczas porodu. Nowe rozporządzenie umożliwia spożywanie w tym czasie lekkostrawnych posiłków oraz przyjmowanie klarownych płynów. Dotychczas zgodę na to musiał wyrazić lekarz lub położna. – Kobiety musiały się ukrywać, by zjeść przekąskę, a tymczasem badania naukowe potwierdzają, że jedzenie podczas porodu niskiego ryzyka jest wręcz wskazane – zauważa Alicja Nowaczyk.
Skuteczniejsze łagodzenie bólu
Nowy standard ma też poprawić dostęp rodzących kobiet do znieczulenia. W dokumencie wyraźnie podkreślono, że szpitale powinny im zapewnić dostępność przynajmniej jednej metody farmakologicznej, która zminimalizuje ból podczas porodu.
– To jest jedyny zapis, co do którego czujemy niedosyt, ponieważ on nie gwarantuje kobiecie najlepszego środka łagodzącego ból, czyli znieczulenia zewnątrzoponowego. Szpital musi coś kobiecie zaproponować, ale mogą to być opioidy lub inne leki. Tłumaczenie, że szpitale borykają się z brakiem anestezjologów, nie jest przekonujące, bo lekarze tej specjalności w szpitalach są obecni, tylko nie są kierowani do porodów – zauważa Joanna Pietrusiewicz. Ekspertka podkreśla, że jej zdaniem pozbawianie rodzących kobiet znieczulenia jest dyskryminacją ze względu na płeć.
– Pacjenci mężczyźni, którzy przechodzą w szpitalu planowe zabiegi, takie znieczulenie otrzymują, a rodzące kobiety – nie. To jest dowód na to, że ich potrzeby nie są ważne dla systemu – podsumowuje Joanna Pietrusiewicz.
O tym, jakie sposoby łagodzenia bólu są dostępne w danej placówce, porodówki będą miały obowiązek informować na swoich stronach internetowych, a informacje te będą musiały aktualizować przynajmniej raz do roku.
Nowością jest także zapis, zgodnie z którym pomiędzy 33. a 37. tygodniem ciąży pacjentka powinna odbyć konsultację z lekarzem anestezjologiem, by wstępnie podjąć decyzję o wyborze metody znieczulania bólu w czasie porodu.
Inną ważną zmianą jest to, że lekarz anestezjolog nie musi ciągle być obecny przy pacjentce, której założył znieczulenie zewnątrzoponowe. Zgodnie ze znowelizowanym standardem, po początkowej obserwacji przekazuje pacjentkę pod opiekę położnej lub pielęgniarki anestezjologicznej, a w tym czasie może znieczulić kolejną pacjentkę. To ma sprawić, że znieczulenie będzie bardziej dostępne. ©℗

Liczba porodów w Polsce
Liczba porodów w Polsce
Etap legislacyjny
Rozporządzenie wchodzi w życie
Beata Lisowska
dziennikarka DGP specjalizująca się m.in. w tematyce ochrony zdrowia




