Gospodarcze słowa roku
Jeszcze niedawno obco brzmiące terminy „local content” i „dual use” funkcjonowały na marginesie debaty publicznej. Dziś stały się gospodarczymi słowami roku, odmienianymi na kongresach, w debatach i dyskusjach przez wszystkie przypadki. Zaczynają przebijać nawet modne niedawno hasła deregulacji.
Idee, które rząd próbuje wpleść w politykę gospodarczą, są trudne do podważenia także z perspektywy opozycji. Koncepcja repolonizacji łańcuchów dostaw, usług, produktów dojrzewała od dawna, choć dotąd głównie na papierze. Teraz ma szansę wkroczyć poza deklaracje: duże spółki Skarbu Państwa, a za nimi prywatny biznes, zaczynają realnie próbować ją wdrażać. Widać to choćby przy Centralnym Porcie Komunikacyjnym czy planowaniu przetargów na duże inwestycje infrastrukturalne. Firmy działające w kooperacji z państwem zaczynają traktować ten kierunek polityki gospodarczej poważnie.




