Elastyczne bezpieczeństwo
Koncepcja flexicurity wyrażająca ideę pogodzenia elastyczności i bezpieczeństwa rynku pracy zdobywa rosnącą uwagę zarówno na poziomie europejskim, jak i narodowym państw członkowskich UE. Debata na ten temat rozpoczęta przez Komisję Europejską stanie się niebawem punktem wiosennego szczytu europejskiego. Jednak jak się zdaje, w Polsce polityka elastycznego bezpieczeństwa nadal jest mało znana i wymaga szerszej prezentacji.
Katarzyna Gurszyńska
Autorka jest kierownikiem Biura Związku Agencji Pracy Tymczasowej.
Kontakt: kgurszynska@zapt.pl
Idea flexicurity opiera się na założeniu, że elastyczność i bezpieczeństwo nie stanowią wykluczających się przeciwieństw, ale mogą w istocie być dla siebie komplementarne, a nawet wzajemnie się wzmacniać. W tradycyjnym rozumieniu pracodawca, którego celem było uzyskanie elastyczności produkcji był przeciwstawiany pracownikowi dążącemu do zabezpieczenia miejsca pracy. Tymczasem flexicurity zmienia logikę myślenia na temat racji pracodawca - pracownik opierając się na połączeniu polityki opartej na aktywizacji rynku pracy oraz obowiązku i prawie bezrobotnych do szkolenia z relatywnie niskim poziomem ochrony pracowników przed zwolnieniami przy wysokim zabezpieczeniu społecznym bezrobotnych. Jest to zatem proaktywna wizja rynku pracy. W ten sposób koncepcja „job security”, czyli bezpieczeństwa miejsca pracy, zostaje zastąpiona „employment security”, a zatem bezpieczeństwem zatrudnienia. Celem takiego pojmowania rynku pracy jest efektywne reagowanie na wyzwania współczesności poddanej siłom globalizacji, zmianom struktury produkcji oraz konsekwencjom starzenia się społeczeństw. Jak powszechnie się zaznacza, flexucurity jest skutecznym narzędziem realizacji strategii lizbońskiej, dążącej do stworzenia większej ilości dobrych miejsc pracy oraz możliwie szerokiego ułatwienia dostępu do rynku dla osób dotąd wykluczonych.

