Predyspozycje szefa do nawiązywania relacji z pracownikami
Moskitiera w otwartych drzwiach
Nieumiejętność utrzymania relacji z pracownikami na właściwym poziomie może mieć przykre konsekwencje dla szefa. Czy osoby nieposiadające takiej zdolności są na z góry przegranej pozycji?
Mirosław Szudzichowski
Autor jest ekspertem w firmie szkoleniowej Nowe Horyzonty®, trenerem biznesu, doktorem nauk organizacji i zarządzania, zajmuje się pracą badawczą i dydaktyczną.
Kontakt:
ekspert@nowehoryzonty.com
W ramach prac konsultingowych związanych z formułowaniem strategii biznesowej firmy, funkcjonującej w warunkach recesji, jej dyrektor zarządzający szczególną uwagę zwrócił na warunki pomyślnego wdrożenia koncepcji zmian strategicznych. Na liście barier, które mogą znacznie utrudnić realizację tej koncepcji, umieścił między innymi niesprecyzowane problemy komunikacyjne. Bliższy ogląd tych problemów, na podstawie rozmów z pracownikami firmy, pozwolił zidentyfikować kilka źródeł ich występowania. Jednym z podstawowych okazała się osobowość samego dyrektora, osoby formalizującej podejście w zarządzaniu, chłodnej w kontaktach międzyludzkich, zdystansowanej w stosunku do swojego bliższego i dalszego otoczenia, chociaż pracującej zawsze przy otwartych drzwiach do swego gabinetu, co sugerowałoby, że każdy pracownik może tam wejść i porozmawiać z szefem, jeśli ma taką potrzebę. Ale to okazało się raczej formą niż próbą otwarcia na częste i niekoniecznie formalne kontakty z pracownikami.


