Facylitacja na problemy w firmie
Rozmowa z Mirjami Sipponen-Damonte, facylitatorką, dyrektorem zarządzającym firmy Xpedio

Mirjami Sipponen-Damonte
posiada ponaddziesięcioletnie doświadczenie facylitacyjne w międzynarodowych firmach w różnych częściach Europy, głównie we Włoszech i Finlandii. Założycielka Xpedio - firmy facylitacyjnej specjalizującej się we wspieraniu w rozwoju organizacji i profesjonalistów poprzez facylitację. W International Association of Facilitators jest członkiem zespołu odpowiedzialnego za Europę, Bliski Wschód i Afrykę Północną. Posiada certyfikat CPF (Certified Professional Facilitator). Jej klienci to przede wszystkich międzynarodowe firmy z dziedziny technologii, FMCG, chemii, sprzedaży detalicznej, usług i logistyki. Wolontariuszka przy projektach sektora NGO. Była jednym z ekspertów prowadzących warsztaty podczas Międzynarodowego Tygodnia Facylitacji, współorganizowanego przez Wszechnicę Uniwersytetu Jagiellońskiego w październiku 2015 r. w Krakowie.
Podczas Międzynarodowego Tygodnia Facylitacji, który jesienią odbywał się w Polsce, mogła Pani doświadczyć naszego pojmowania facylitacji. Jak zatem ocenia Pani znajomość tej metody w Polsce w porównaniu z innymi krajami?
Myślę, że jest całkiem dobrze. Oczywiście są kraje, w których ta wiedza jest znacznie większa, zwłaszcza tam, gdzie myśli się o facylitacji i wprowadza ją do organizacji. To, czego faktycznie ciągle wszędzie brakuje, to postrzegania facylitacji jako pewnej drogi czy procesu. Nadal traktujemy ją jako narzędzie do rozwiązania konkretnego problemu i to powinno się zmienić. Trzeba też pamiętać, że facylitator zawsze działa zgodnie z określonymi wartościami i etyką. W facylitowaniu zagadnienia etyczne powinny być cały czas starannie rozważane, dlatego cieszę się, że powstał polski oddział International Association of Facilitators (IAF).

