Uwaga na uwagę
Gdyby ktoś pokusił się o sporządzenie listy pojęć, które w ostatnich latach zrobiły największą karierę w naszym życiu, i to nie tylko zawodowym, wielozadaniowość lub zamiennie multitasking z całą pewnością znalazłaby się w pierwszej piątce, a może nawet na podium. Sytuacja, w której pracownik jednocześnie rozmawia przez telefon, sprawdza maile, pije kawę i bierze udział w rozmowie toczącej się przy biurku obok - spowszedniała. Tylko czy wielozadaniowość pozwala osiągnąć zamierzone rezultaty?

Wielozadaniowość to znak naszych czasów. Człowiek w pełni skupiony tylko na jednej czynności zaczyna wydawać się... dziwny? Może trochę staroświecki. I z całą pewnością mało efektywny, bo przecież zawsze można więcej i szybciej. Tylko czy to na pewno prawda?
Przełączanie uwagi
Wszystko, co w naszym życiu robimy, wymaga uwagi. Pod tym pojęciem w psychologii rozumie się „stan koncentracji świadomości na pewnym obszarze informacji dostępnych percepcji”1. Definicja ta podkreśla dwa aspekty uwagi: percepcję i świadomość. Aby poświęcić czemuś uwagę, czyli zareagować świadomie na bodziec, musimy go najpierw dostrzec. Przy czym współcześnie uważa się, że pole uwagi jest szersze niż pole świadomości2. Widać to wyraźnie w czynnościach mocno zautomatyzowanych, kiedy reagujemy adekwatnie


