Na firmowym ringu
Firmowy ring, inaczej niż ten bokserski, nie tonie we krwi, ale bywa miejscem równie brutalnym, nieprzewidywalnym i pełnym emocji, których często wolelibyśmy w ogóle nie doświadczać. Żeby zaznać ducha rywalizacji, wystarczy pracować z ludźmi lub inaczej - wystarczy się z nimi porównywać. To właśnie ludzie potrafią być wielką siłą zespołu lub przeciwnie - jego największym balastem. Bez względu na to, kim są, gdzie pracują i jaką przyjmują rolę, w każdym z nich może obudzić się gen walki, a dalej rywalizacji, która w swojej najlepszej postaci pomaga realizować największe cele, w najgorszej - zostawia zespół w zgliszczach.

Rywalizacja prawie zawsze kojarzy się z siłą, dominacją, agresją. Potrafi być widoczna, ale równie często jest okryta ciszą. Warto pamiętać, że ma swoje różne oblicza i to często od wielu bodźców zależy, w jakiej postaci ujrzymy ją w drugim człowieku. Choć nie wzbudza pozytywnych skojarzeń, odpowiednio kontrolowana potrafi przynosić również ważne korzyści dla ludzi, których dotyka i tych którzy się z nią mierzą.
Skąd w nas potrzeba, by walczyć?
O tym, czy rywalizacja pojawi się w zespole, decydują ludzie - ich potrzeby, oczekiwania, nadzieje, sposoby współpracy, styl bycia, osobowość, postawy, emocje, wartości


