Kreatorzy sukcesu HR
Ukryci za fasadą
W wielu organizacjach dział HR jest krytykowany, bagatelizowany przez struktury biznesowe, często ma nawet opinię tego, który przeszkadza w realizacji zakładanych celów. Dlaczego tak się dzieje i kto odpowiada za to, że inicjatywy personalne podejmowane przez działy HR są dla biznesu dodatkowym, zbędnym obciążeniem. Czy wina leży w zarządach, a może w samych HR-owcach?

Oskar Wilde powiedział kiedyś: „Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy patrzą w gwiazdy”. Właściwie na tym aforyzmie mógłbym zakończyć rozważania o kondycji polskich działów HR, szczególnie że te nadal są źle postrzegane. To oczywiście uproszczenie i jak to z takimi uproszczeniami bywa, znajdzie się wiele przykładów, które zaprzeczą tej tezie. Jednak w swojej praktyce zawodowej rzadko spotykam menedżerów, którzy przyznają, że dział HR wnosi konkretną wartość do ich biznesu.
Negatywne sygnały
Symptomy spadku wartości działów HR w biznesie widoczne są nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. Niestety ze smutkiem obserwuję, jak wiele zagranicznych korporacji ciągle ogranicza znaczenie roli działu personalnego, pozostawiając na lokalnych rynkach jedynie minimalny poziom wsparcia dla tego obszaru. Dochodzę też do smutnej konstatacji, że w jakimś sensie ambitna misja, aby liderzy HR zasiadali z zarządem przy jednym stole jak równy z

