Gazeta Samorządu i Administracji 19/2005 z 12.09.2005, str. 33
Data publikacji: 28.06.2018
Mapa administracyjna nie może być polem politycznych harców
PROF. MICHAŁ KULESZA PODSUMOWUJE
prof. MICHAŁ KULESZA, współtwórca reformy samorządowej, obecnie wykładowca uniwersytecki i ekspert samorządowy
- „Jak zbliżają się wybory, to się człowiek robi chory”. Dlaczego? Ze strachu, albowiem w takim czasie w polskim Sejmie można spodziewać się każdego głupstwa, jeśli tylko ktoś dojdzie do przekonania, że jest to dobre dla partii jako prezent dla elektoratu. Podarkiem dla elektoratu - zgodnie ze strony wszystkich ugrupowań ówcześnie odgrywających istotniejszą rolę w parlamencie - było w 1998 roku ustanowienie aż 65 miast na prawach powiatów, w tym wszystkich byłych miast wojewódzkich, również tych najmniejszych. Teraz rząd zastanawia się, co zrobić, by miasta te znalazły się w składzie swoich powiatów, których są przecież naturalnymi stolicami. Ale mleko się rozlało i dziś - z wielu względów, o których dużo by mówić - można to zrobić jedynie za obopólną zgodą miasta i powiatu. Przykład ten pokazuje, jak niebezpieczne jest koniunkturalne podlizywanie się społeczeństwu.
