Koszty odbioru i zagospodarowania odpadów powinien ponosić konsument
Rozmowa z Jerzym Ziają, prezesem Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu
l Jaki system zbierania i segregowania odpadów powinniśmy wdrażać w domach - dwu- czy wieloworkowy?
- Powinniśmy przede wszystkim minimalizować ilość powstających odpadów. Zastanawiać się już na etapie wyboru w sklepie, czy musimy kupować produkt w małym, pojedynczym opakowaniu, czy może jednak w większym bardziej ekonomicznym i przyjaznym dla środowiska.
Produkowane zaś odpady, jako konsumenci, powinniśmy sortować na: frakcję lekką opakowań, frakcję ciężką oraz odpady zmieszane. Do frakcji lekkiej należą opakowania z tworzyw sztucznych, makulatura, a także puszki stalowe i aluminiowe. Frakcja ciężka to opakowania szklane, które powinny być zbierane w pojemniki ustawione blisko domu (bloku) zaraz przy pojemnikach na odpady zmieszane.
Jeżeli chodzi o odpady zmieszane, to z nich powinno się jeszcze odzyskiwać frakcję bio, która powinna trafiać do kompostowni, choć jest to zadanie trudne i kosztowne.
Kiedyś, gdy zaczynano selektywną zbiórkę na terenie Niemiec, starano się sortować każdą frakcję w tzw. systemie wielopojemnikowym. Szybko się zorientowano, że podraża to koszty, bo po każdy rodzaj odpadu trzeba jechać osobno. Dlatego uważam, że podobnie jak w innych krajach starej Unii odpady do ponownego wykorzystania, takie jak tworzywa sztuczne, makulatura, puszki stalowe i aluminiowe, powinny być zbierane do jednego, wspólnego worka. Dlaczego tak? Ponieważ współczesne linie sortownicze są w stanie sprawnie wyselekcjonować odpady nadające się do powtórnego wykorzystania. Przepuszczenie tylko wybranych odpadów przez taśmę jest i tak ogromnym ułatwieniem. Uprośćmy więc system do zbierania: frakcji lekkiej, szkła i pozostałych odpadów zmieszanych.

