ROZWÓJ LOKALNY I REGIONALNY
Wspieranie ginących zawodów może przynieść wiele korzyści
Stwarzając dogodne warunki kultywowania rzadkich profesji, samorządy mogą jednocześnie wpływać na podniesienie atrakcyjności turystycznej, kulturowej, gospodarczej i przyrodniczej regionu. Działania te owocują ponadto wzrostem aktywności zawodowej mieszkańców.
Malejąca popularność wielu wpisanych w rodzimą tradycję zawodów najczęściej jest pochodną słabnącego popytu na towary i usługi. W czasach postępu technologicznego, masowej produkcji i globalizacji wielu rzeczy nie opłaca się po prostu naprawiać. Prym wiodą przedmioty jednorazowego użytku. Z tego powodu z krajobrazu wielu miejscowości zginęli kowale, bednarze i zduni. Coraz trudniej też spotkać dobrego krawca, szewca, a nawet cieślę czy dekarza. Czy taki los czeka również profesje charakterystyczne dla terenów górzystych, czyli baców i juhasów?
W Śląskiem zadbali o bacę i juhasa
Na ratunek zamierającemu, tradycyjnemu w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, owczarstwu postanowił wyjść Śląski Urząd Marszałkowski. We współpracy z samorządami lokalnymi, hodowcami i przedstawicielami organizacji rolniczych z Podbeskidzia i Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a także Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach (dalej: Izba) opracował Program aktywizacji gospodarczej oraz zachowania dziedzictwa kulturowego Beskidów i Jury Krakowsko-Częstochowskiej pod nazwą "Owca plus" (dalej: Program). Ma on na celu odbudowę pasterstwa i pogłowia owiec - w taki sposób, aby wiązała się ona z dodatkowymi wartościami dla rozwoju atrakcyjności regionu. Projekt obejmuje powiaty: bielski, cieszyński, żywiecki, zawierciański, myszkowski i częstochowski.


