Kilka uwag i refleksji na tle raportu: "Narastające dysfunkcje. Zasadnicze dylematy, konieczne działania"
W poprzednim numerze GSiA prezentowaliśmy opinię ekspertów Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, odnoszącą się do raportu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji o sytuacji samorządu terytorialnego i pomysłach na jego "ulepszenie". Dzisiaj publikujemy fragmenty refleksji prof. Jerzego Regulskiego na temat raportu prof. Jerzego Hausnera pt. "Narastające dysfunkcje, zasadnicze dylematy, konieczne działania. Raport o stanie samorządności terytorialnej w Polsce".
Wstęp
Raport "Narastające dysfunkcje. Zasadnicze dylematy, konieczne działania" zmusza do przemyśleń i refleksji. Samorządność odegrała w Polsce ogromną rolę. Dzięki decentralizacji państwa, dzięki inicjatywom tysięcy ludzi i ich zaangażowaniu w sprawy dobra wspólnego, Polska rozwijała się szybciej i w istotny sposób podniesione zostały warunki życia. Ale każdy system wymaga okresowych ocen i analiz. I nastał najwyższy czas, aby tego dokonać właśnie w odniesieniu do naszego ustroju samorządowego. (...)
Wójt - rada
Raport wiele miejsca poświęca relacjom wójta i rady oraz udziałowi mieszkańców. Są to rzeczywiście bardzo istotne problemy. Istotą samorządu jest to, że wspólnota się rządzi sama. Europejska Karta podkreśla, że kluczową rolę powinna odgrywać rada jako reprezentacja mieszkańców. A wójtowie, burmistrzowie i zarządy są jej organami wykonawczymi. W Polsce w imię efektywności zarządzania zwiększano kompetencje i niezależność organów wykonawczych. Niebezpiecznie zbliżono się do granic, których przekroczenie byłoby już niedopuszczalne. Stąd też wynikają coraz częściej podnoszone głosy w sprawie zwiększenia roli rad. I słusznie, że tej sprawie Raport poświęca wiele uwagi.


