Czy można zarazić partycypacją
Jak mawiał hiszpański dramatopisarz Lope de Vega - "Tylko przykład jest zaraźliwy". To właśnie na przykładach chętnie się uczymy i to one są w stanie najszybciej nakłonić nas do działania. Dzięki nim widzimy efekty i dochodzimy do wniosku, że coś jest możliwe. Aby się do czegoś przekonać, musimy to zobaczyć.
Ajak zobaczyć partycypację? Jak stwierdzić, czy ma sens? Czy nasze włączanie się we współdecydowanie będzie miało efekty? Czy nie stracimy czasu i energii na coś, co z góry jest przegrane? Na te pytania odpowiadają właśnie przykłady, dobre praktyki, a przede wszystkim historie tych, którym się udało.
- W ramach projektu "Decydujmy razem", którego celem jest nadanie partycypacji wymiaru trwałej praktyki życia publicznego, od dwóch lat zbierane są dobre praktyki polskie i zagraniczne - opowiada Daniel Prędkopowicz, koordynator projektu "Decydujmy razem" z Fundacji Fundusz Współpracy. - Na stronie projektu każdy może znaleźć dokumenty, filmy czy publikacje związane z działaniami dotyczącymi wspólnego decydowania o sprawach ważnych dla społeczności. Działaniami na tyle uniwersalnymi, że mogą okazać się przydatne w różnych sytuacjach.


