Gorzka satysfakcja Mazowsza
W marcu ub.r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność z konstytucją ustawy o janosikowym i dał rządowi 18 miesięcy na uchwalenie nowych regulacji. W wyniku obowiązywania dotychczasowych przepisów województwo mazowieckie odprowadziło 6,5 mld zł na rzecz innych jednostek, co wpędziło Mazowsze w tarapaty finansowe. Zdaniem władz regionu, rząd zmarnował ten czas na potyczki z województwem, zamiast poświęcić go na wykonanie zaleceń Trybunału.

Z Markiem Miesztalskim, skarbnikiem województwa mazowieckiego, rozmawia Rafał Osiński
Jakie skutki miało janosikowe dla budżetu województwa mazowieckiego przez ostatnie lata? Jaki poziom subwencji musiało Mazowsze odprowadzić od początku jej obowiązywania, czyli od 2004 roku?
- Od 2004 roku do roku ubiegłego odprowadziliśmy 6,5 mld zł. To kwota, jaka dałaby ok. 2,5 budżetu województwa. Poziom wpłat na janosikowe był w poszczególnych latach różny. W 2004 roku zaczynaliśmy od ok. 20% dochodów. W roku 2010 było to 63% naszych dochodów. W kolejnych latach oddawaliśmy 50% wpływów. W konsekwencji system ten doprowadził do bardzo poważnego kryzysu finansów województwa - bo jest tak skonstruowany, że nie reaguje w ogóle na bieżącą sytuację. Do obliczenia wpłaty brane są dane sprzed dwóch lat. Nie ma żadnego zabezpieczenia przed sytuacją kryzysową w gospodarce. Teoretycznie moglibyśmy odprowadzić 100% dochodów, gdyby nastąpił bardzo niesprzyjający układ czynników.


