Kontrola NIK: błędy w nadzorze nad firmami wod.-kan.
Obciążenie budżetów domowych kosztami usług przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych osiągnęło już poziom, powyżej którego zostanie naruszona unijna zasada dostępności cenowej usług. Przez to, że nie został określony próg dostępności cenowej ani metodologia jego obliczania, istnieje duża dowolność przy wyznaczaniu cen za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków w poszczególnych gminach.
Zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków jest zadaniem własnym gminy. Natomiast gminy najczęściej powierzają jego realizację wyspecjalizowanym podmiotom działającym w różnorodnej formie prawnej - jako spółki prawa handlowego, zakłady budżetowe lub jednostki organizacyjne gminy. Jak pokazują dane Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, ponad 80% spółek handlowych świadczących usługi w dziale poboru, uzdatniania i rozprowadzania wody to podmioty będące własnością samorządu. Niestety, powoduje to sytuację, że samorządy występują niejako w potrójnej roli: właściciela przedsiębiorstwa, regulatora i przedstawiciela konsumentów. A to oznacza, że JST nie wykorzystuje skutecznie swoich uprawnień i nie chroni mieszkańców przed stałym wzrostem cen za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Doprowadziło to do takiego stanu, że przez osiem lat ceny wody i ścieków wzrosły o ponad 60%. Co więcej, opłaty te osiągnęły już taki poziom, że może zostać naruszona unijna zasada dostępności cenowej usług (przyjmuje się, że obciążenia budżetu rodziny z tytułu opłat za wodę i ścieki nie powinny przekroczyć 3 proc. dochodów netto). Tej sytuacji przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Kontrola obejmowała okres od stycznia 2013 r. do 30 czerwca 2015 r., a także działania wcześniejsze oraz podejmowane do czasu zakończenia kontroli, o ile miały wpływ na realizację kontrolowanych zadań. Kontrolą objęto łącznie 10 jednostek, tj. pięć urzędów miast (w Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu) oraz pięć przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych z siedzibą w tych miastach.


