Nowe wieści z frontu chińsko-amerykańskiej wojny o handel
Od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa trwa druga wojna handlowa USA z Chinami. Jej konsekwencje widać: w 2025 r. amerykański deficyt handlowy wyniósł od 205 mld do 280 mld dol. Dlaczego podaję tę sumę w przedziale? Ponieważ mamy rozbieżne dane. Ta niższa wartość pochodzi ze statystyk amerykańskich, wyższa – z chińskich. Na razie trzeba przyznać, że amerykański deficyt spada. W styczniu 2025 r. USA były jeszcze na minusie od 300 mld do 366 mld dol. (znów rozbieżne dane). Czyli spadek jest znaczny, bo od 25 proc. do 31 proc. Mamy więc w zasadzie powtórkę z 2019 r., gdy Trump wypowiedział Chinom wojnę handlową. Po jej pierwszych 12 miesiącach deficyt USA spadł z 320–420 mld do 290–340 mld dol. Czyli od 10 proc. do 20 proc. Żeby było ciekawiej, wtedy rozbieżności w raportowaniu układały się odwrotnie: wówczas deficyt według USA był wyższy od nadwyżki pokazywanej przez Chiny. Tajemnica rozbieżności wyjaśnia się, gdy przypomnimy sobie, że orężem w pierwszej i drugiej wojnie handlowej były amerykańskie cła nałożone na chiński eksport. Część amerykańskich firm zareagowała wieloma strategiami optymalizacyjnymi – to tłumaczy schowanie się części importu z Chin w statystykach czasów wojen handlowych.


