zatrudnienie
Do zawodu kierowcy zachęcą wyższa pensja lub dniówka
Kierowcy transportu towarów oczekują wyższych zarobków. Tymczasem przewoźnicy sygnalizują, że nie stać ich na podwyżki. Dlatego wolą rezygnować ze zleceń, by nie uzupełniać wakatów.
Deficyt kierowców zawodowych to problem, z którym branża transportowa zmaga się od lat. Najnowsze badanie przeprowadzone przez Transport i Logistyka Polska oraz Etransport.pl, do którego dotarł DGP, pokazuje z kolei, że na szybkie jego rozwiązanie nie ma szans. A to dlatego, że 89 proc. kierowców nie poleciłoby swojego zawodu dzieciom albo bliskim. Powodem są zbyt niskie zarobki, na które zwraca uwagę niemal 52 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu są warunki pracy – 37,5 proc., a podium zamykają zbyt długie okresy poza domem i rozłąka z rodziną – 10,9 proc. Zdaniem kierowców młodych ludzi do tego zawodu są w stanie zachęcić wyższe wynagrodzenia. Tak uważa ponad 55 proc. ankietowanych. A to oznacza, że czynnik, który jeszcze niedawno był wymieniany na początku listy niedogodności, czyli koszt zdobycia uprawnień, spadł na dalszy plan. Jak tłumaczą eksperci, na taką sytuację wpływa to, że coraz więcej firm godzi się ponieść wydatki z tym związane w zamian za zatrudnienie pracownika. W transporcie międzynarodowym zarobki kształtują się na poziomie 9–12 tys. zł netto, w przypadku przewozów krajowych od 5 tys. do 7 tys. zł netto. Magda Michalak, szefowa Etransport.pl, zwraca uwagę, że nie chodzi tylko o procentową podwyżkę. Jak mówi, motywacją byłoby też wprowadzenie dniówki na poziomie 500 zł.






