Personel i Zarządzanie 17/2003 z 01.09.2003, str. 31
Data publikacji: 02.07.2018
Pytania o granice kontroli
Czy wolno i warto kontrolować pracowników, budując system elektronicznych urządzeń monitorujących niemalże każdą ich czynność? Problem ten wywołał wiele kontrowersji wśród uczestników debaty oksfordzkiej, poświęconej temu zagadnieniu, podczas ostatniej edycji Konferencji KADRY.
Określenie Big Brother odnosi rzeczywistość pracy do książki „Rok 1984” George’a Orwella, której bohaterowie byli poddawani totalnej inwigilacji. Wszystkie ich czynności były obserwowane z ukrytych kamer, a rozmowy nagrywane. Przedstawiona wizja totalitarnego państwa stanowiła zaprzeczenie wolności związanej z demokracją. Często aluzje do „Roku 1984” czynili opozycjoniści z krajów rządzonych przez różne dyktatury. Tymczasem współczesna technologia sprawia, że wiele dzisiejszych firm jest w stanie śledzić zatrudnionych w swoich biurach niemalże jak w powieści Orwella - poprzez kamery telewizyjne, systemy magnetycznych kart otwierających drzwi, nagrywanie rozmów telefonicznych, monitorowanie korespondencji elektronicznej i dostępu do internetu.
- Czy taka kontrola pozytywnie odbija się na produktywności pracowników?
- Czy pracownik, który nie może zadzwonić z telefonu służbowego w sprawach prywatnych nie będzie wcześniej wychodził z pracy, by załatwić swoje sprawy?
- Jak odbije się ciągły monitoring na relacjach między pracownikami?
- Czy jest możliwe zarządzanie wiedzą w warunkach, kiedy pracownicy muszą cały czas uważać, co robią, co piszą, gdzie są?
- Czy organizacja ma prawo do takiego monitoringu i wreszcie - czy jest to etyczne?

